Rafał Trzaskowski pozwał TVP. "Kurski robi tu dobrą robotę"

Do mediów publicznych przekazano 2 mld zł na propagandę i te pieniądze są wykorzystywane do tego, żeby w obrzydliwy sposób każdego dnia szkalować Rafała Trzaskowskiego - mówił w TOK FM Borys Budka, szef PO.
Zobacz wideo

Rafał Trzaskowski pozwał TVP - poinformował sztab kandydata i reprezentujący go adwokat. Prezydent Warszawy domaga się przeprosin i wpłaty 100 tys. zł na WOŚP za szereg nieprawdziwych i tendencyjnych materiałów Telewizji Publicznej. Mają być też powołani świadkowie, m.in. Jacek Kurski czy Danuta Holecka.

Sądowe starcie Trzaskowskiego z TVP zapowiadał wcześniej w TOK FM Borys Budka. – Weźmiemy w niej udział, bo dla nas każdy odbiorca jest istotny. Mamy szacunek do widzów, a nie mamy do tego, co robi telewizja publiczna. To nie będzie równa walka, bo regulamin daje Andrzejowi Dudzie bardzo silnego sprzymierzeńca w postaci prowadzącego (jak donosiły media, dziennikarz TVP będzie mógł przerywać kandydatom, gdy uzna, że mówią nie na temat - red.) – wskazywał Budka. Dodał, że mimo to "Rafał sobie poradzi". – Ważne, żeby przez te kilka minut ludzie mogli go zobaczyć, usłyszeć, jakie ma poglądy – mówił Budka.

Komentował też doniesienia "Gazety Wyborczej", że Trzaskowski zamierza pozwać TVP w związku z naruszeniem dóbr osobistych w materiałach na jego temat. – Do mediów publicznych przekazano 2 mld zł na propagandę i te pieniądze są wykorzystywane do tego, żeby w obrzydliwy sposób każdego dnia szkalować Rafała Trzaskowskiego. To niespotykane w demokratycznych krajach – ocenił szef PO.

Dominika Wielowieyska dopytywała, czy pozwy będą w trybie wyborczym, czy w tradycyjnym, cywilnym. Budka nie potrafił udzielić jasnej odpowiedzi. – Zdajemy sobie sprawę, że jest cienka granica pomiędzy trybem wyborczym a kwestiami dóbr osobistych. Najwłaściwszy byłby tryb wyborczy, bo wówczas sprawa jest rozstrzygana dość szybko. Jednak to nie jest decyzja polityków, tylko prawników – mówił Budka.

Pytany, czy wskaże konkretne materiały TVP, które naruszały dobra ich kandydata, szef PO odparł, że nie będzie "powtarzać kłamstw". – Kreuje się rzeczywistość, przypisuje Rafałowie się cechy, których nie posiada. Dla mnie jako prawnika, każdego dnia w TVP jest jakiś materiał, który nadawałby się do pozwu o ochronę dóbr osobistych, a mało do rozstrzygnięcia w trybie wyborczym. Widać, że Jacek Kurski robi tu dobrą robotę. Nie na darmo wrócił do TVP i odpowiada za informację – podkreślał Borys Budka.

Kwestię trybu wyborczego reguluje art.111 Kodeksu wyborczego. Mówi on, że jeżeli materiały wyborcze, w szczególności plakaty, ulotki i hasła, a także wypowiedzi lub inne formy prowadzonej agitacji wyborczej, zawierają informacje nieprawdziwe, to kandydat, którego dotyczą, może je zgłosić do sądu. Wówczas w ciągu 24 godzin zapada decyzja, czy taki materiał wyborczy jest nieprawdziwy. Sąd może nakazać np. usunięcie go czy przeproszenie za niego.

Sam Trzaskowski mówił niedawno, że telewizja TVP Info straciła autorytet i trzeba ją zlikwidować. Na wtorkowym wiecu w Radomiu kandydat KO kpił z pytania redaktora TVP o... dżem. 

Pobierz Aplikację TOK FM, słuchaj i testuj przez dwa tygodnie:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM