Biedroń z poparciem na poziomie "kandydata egzotycznego". Śmiszek przekonuje: Mamy jeszcze czas

- Robert Biedroń walczy o każdy głos. A w polityce jest się dla zmiany, a nie dla sondaży. Jedne dają mu 2-3 procent, inne 8, to jest wszystko zmienne - przekonywał w TOK FM Krzysztof Śmiszek.
Zobacz wideo

W sondażu prezydenckim TVN24 Robert Biedroń, kandydat Lewicy, może liczyć na poparcie tylko 2 proc. badanych. – To już jest sondażowa katastrofa. Poparcie jak dla kandydatów egzotycznych – oceniła prowadząca „Wywiad Polityczny” w TOK FM Karolina Lewicka. Krzysztof Śmiszek, poseł Wiosny, oponował. – Kampania jest na ostatniej prostej. Robert Biedroń walczy o każdy głos. Ma wiele dobrych spotkań. Na jego spotkania przychodzą tłumy, promuje swój program. W polityce jest się dla zmiany, a nie dla sondaży. Jedne dają mu 2-3 procent, inne 8, to jest wszystko zmienne – próbował tłumaczyć Śmiszek.

Jego zdaniem jest jeszcze czas, by zabiegać o głosy Polaków. – Mamy tydzień z kawałkiem do wyborów. W sobotę będziemy mieli dobrą konwencję. W piątek Robert Biedroń przed Pałacem Prezydenckim przedstawił ustawy o związkach partnerskich i równości małżeńskiej, które złożymy do Sejmu. Zachęcam wszystkich wyborców lewicy do głosowania na Roberta Biedronia w pierwszej turze. Bo najpierw głosujemy zgodnie z poglądami, a ewentualnie w drugiej turze przeciwko komuś – mówił poseł Lewicy.

Śmiszek zdementował też doniesienia medialne, że przez pikujące sondaże, SLD nie chce finansować kampanii Biedronia. - Wszystkie partie lewicy, które popierają Roberta Biedronia, stoją za nim murem. W kampanii muszą się pojawiać jakieś mniej lub bardziej prawdziwe wrzutki. Ale mamy pełną mobilizację wszystkich struktur – podkreślał Śmiszek.

Odniósł się też do postaci Waldemara Witkowskiego, szefa Unii Pracy, 11 kandydata w wyborach, który dołączyć niedawno do wyścigu. Witkowski zebrał niezłe recenzje po debacie w TVP, a w wywiadach atakuje Biedronia. – Niczego złego nie będę mówił pod adresem innego kandydata - zebrał podpisy i może kandydować. Trzymałbym jednak proporcję, nie tak sala, nie to wrażenie.

Po czym jednak wyrwało mu się "coś złego" o Witkowskim. - Patrząc na jego życiorys widać, że z tą lewicowością jest nieco na bakier. Nie chodzi o jego majątek, na szczęście nikt nikomu w Polsce nie zabrania być milionerem. Ale media donosiły, że spółdzielnia, którą kieruje pan Witkowski, zachowuje się nie do końca humanitarnie, jeśli chodzi o eksmisję lokatorów – rzucił Krzysztof Śmiszek.

Posłuchaj całej rozmowy!

DOSTĘP PREMIUM