Biedroń wbija szpilę Trzaskowskiemu. "Na jego stronie można przeczytać o papudze, a nie ma programu"

Na stronie internetowej Rafała Trzaskowskiego można przeczytać o jego papudze, o jego psie, a nie można przeczytać ani słowa o jego programie - podkreślił w TOK FM kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń.
Zobacz wideo

Robert Biedroń w Poranku Radia TOK FM był pytany o swoje niskie notowania w wyborczych sondażach oraz czy w II turze poprze kandydata Koalicji Obywatelskiej Rafała Trzaskowskiego. - Jestem lewicowym kandydatem i raczej nie popieram prawicowych kandydatów, a Rafał Trzaskowski jest chadecją, należy do chadecji europejskiej, czy do europejskiej prawicy - odpowiedział.

- Rafał Trzaskowski niech opublikuje program, bo też chciałbym znaleźć płaszczyznę porozumienia - zaznaczył Biedroń. - Unika debat, odwołał debatę w TVN-ie, odwołał debatę w Polsacie. Na jego stronie internetowej można przeczytać o jego papudze, o jego psie, a nie można przeczytać ani słowa o jego programie - dodał europoseł.

Jak zaznaczył, chciałby rozmawiać o wizji Polski, o to w jakim kierunku Polska się będzie rozwijała, o mieszkaniach, o służbie zdrowia. - To są wyzwania, przed którymi będzie stał prezydent, a nie papuga czy piesek, bo ja też mam pieski i mogę o tym rozmawiać, ale nie na tym polegają wybory prezydenckie - podkreślił Biedroń.

Państwo odpowiedzialne za edukację seksualną

Dominika Wielowieyska prosiła też Biedronia o komentarz do słów abp. Marka Jędraszewskiego, który w ubiegłym tygodniu straszył "bożkiem seksu, któremu hołd oddają nawet czteroletnie dzieci". Zdaniem kandydata Lewicy zachowanie przedstawicieli Kościoła "przechodzi wszystkie granice rozsądku". - Nikt nie mówi tyle o seksie, co księża i biskupi. To jakieś opętanie. Żaden polityk czy osoba publiczna tak często, w takich słowach, nie opowiada o seksie z dziećmi, masturbacji czy innych dziwnych rzeczach. Myślę, że to nie tylko jakiś problem nienawiści czy niezrozumienia Kościoła, w jakich czasach żyje, to też może być kwestia celibatu czy nieregulowanej sytuacji moralnej - wyjaśniał Biedroń. 

Jego zdaniem, potrzebny jest natychmiast rozdział Kościoła od państwa. - Bo inaczej zawsze będą zakusy, żeby ograniczać edukację, a wprowadzać zabobony; dawać głos Jędraszewskiemu, a nie rozsądnym nauczycielom. Szkoła powinna być dla uczniów, a nie dla polityków lub księży - mówił kandydat Lewicy. 

Biedroń nie odpowiedział konkretnie na pytanie, w jakim wieku dzieci powinny zacząć zajęcia z edukacji seksualnej. - W szkołach powinna być rzetelna wiedza o człowieku. Państwo powinno wziąć odpowiedzialność za edukację seksualną. Są standardy WHO w tej kwestii, są eksperci. Wiadomo, że PiS to krytykuje, bo woleliby, aby standardy edukacji seksualnej pisali Jędraszewski z Rydzkiem. Nie możemy na to pozwolić, bo tu chodzi o bezpieczeństwo dzieci - przekonywał Biedroń. 

Posłuchaj całej rozmowy:

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM