Szymon Hołownia: Jestem przekonany, że wylądujemy między 20-30 procent poparcia

W Poranku Radia TOK FM Szymon Hołownia zapewniał, że robi wszystko, aby nie dopuścić do scenariusza, w którym w drugiej turze spotkają się Andrzej Duda i Rafał Trzaskowski. - Mobilizacja jest pełna. Tak jak Kukizowi udało się, w zasadzie w ciągu ostatnich siedmiu dni przed wyborami, podwoić swój wynik, tak też ja jestem przekonany, że wylądujemy między 20-30 procent poparcia - zapewniał.
Zobacz wideo

Prowadzący Poranek Radia TOK FM Jan Wróbel pytał kandydata na prezydenta, czy państwo powinno działać jak nocny stróż i nie przeszkadzać obywatelom np. w prowadzeniu działalności gospodarczej, kształtowaniu swojego życia w sposób, w jaki chcą, dopóki nie krzywdzą przy tym innych. Niedawno premier Morawiecki atakował Trzaskowskiego, mówiąc, że w czasach rządów jego partii, państwo było jak "nocny stróż, który zamknął się w budce i nic nie zrobił".

Zdaniem Szymona Hołowni państwo powinno "też być stróżem wspólnoty". - Ono jest od tego i po to je wynajmujemy i po to je stanowimy jako obywatele, żeby pilnowało też tego, aby niezależnie od tego, w jakiej sytuacji się dzisiaj znajdujesz, żebyś czuł się wewnątrz, a nie na zewnątrz. I żeby twoje potrzeby były zabezpieczone, bo dzisiaj ty jesteś słabszy, a jutro to będę ja - wyjaśniał.  Według kandydata państwo powinno też "myśleć do przodu". - Dzisiaj świat tak bardzo przyspieszył, jest powikłany na tysiące sposobów bardziej jeszcze, niż był 10 lat temu i  to jest ten kłopot, który ja mam w ogóle i z PiS, i z PO. (..) Dla mnie wybór między PiS i PO, to jak wybór między pożarem w domu a złamaniem ręki. (...) Oni nie mają żadnego planu (...), tylko myślą o tym, jak się nawzajem wykończyć - stwierdził Szymon Hołownia. 

Czy Hołownia popełnił błąd?

W zdecydowanej większości przedwyborczych sondaży na pierwszym miejscu jest Andrzej Duda, na drugim Rafał Trzaskowski, a Szymon Hołownia na trzecim. Gość TOK FM walczy o wejście do drugiej tury, ale powiedział też już, na kogo zagłosuje, jeśli start w wyborach skończy się dla niego 28 czerwca. Hołownia chce oddać swój głos na Trzaskowskiego.

Zdaniem Jana Wróbla, składając taką deklarację, popełnił błąd.

- Powiedziałem, że wybiorę mniejsze zło i oczywiście, że pójdę zagłosować. Jak Trzaskowski wejdzie do drugiej tury, to na kogo mam zagłosować? Jak ma do wyboru jego z Dudą, to mogę oddać głos nieważny... Natomiast dla mnie to nie jest rozwiązanie. Ono mnie nie korci. Ja od około 20 lat wybieram mniejsze zło i jestem tym zmęczony - wyjaśnił. Kandydat na prezydenta dodał, że zrobi wszystko, by nie dopuścić, by w drugiej turze o wygraną walczyli Duda z Trzaskowskim. Mobilizacja jest pełna. Tak jak Kukizowi udało się w zasadzie w ciągu ostatnich siedmiu dni przed wyborami podwoić swój wynik, tak też ja jestem przekonany, że wylądujemy między 20-30 procent poparcia, w dobrym miejscu - zapewnił gość TOK FM.

USA to nie tylko Donald Trump

W przededniu wizyty Andrzeja Dudy w USA Szymon Hołownia mówił, że Polska powinna mieć dobre relacje ze Stanami Zjednoczonymi. - Tylko to powinny być stosunki polsko-amerykańskie, a nie Polski z Donaldem Trumpem - podkreślił oraz dodał, że relacje te powinny być oparte na partnerstwie, a nie na "byciu klientem, który zawsze kupi drogie rzeczy, które wykłada mu się na ladę, bo pokłócił się już ze wszystkimi innymi". - Nie możemy z polskiej polityki zagranicznej uczynić zakładnika tylko jednego kierunku. Musimy być w wielostronnych sojuszach, musimy odzyskać tę zdolność - zaznaczył. 

Szymon Hołownia odniósł się także do pomysłu relokacji amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski. - Bezpieczeństwo Polski to jest stacjonowanie w Polsce różnych żołnierzy, rotacyjnie najchętniej, w warunkach całej koordynacji natowskiej, bo to najlepiej nam służy. A więc zapraszamy Niemców, Holendrów, Francuzów, wszystkich tych, z którymi polskie wojsko może ćwiczyć i się rozwijać (...) Natomiast też trzeba powiedzieć sobie jasno, że jeżeli będzie w Polsce stała baza [amerykańskich żołnierzy - red], to kto za to zapłaci, bo Trump nie sprzedaje rzeczy tanio - ocenił.

Według gościa TOK FM zakupów dotyczących obronności czy umów ew. relokacji żołnierzy nie powinno załatwiać się na cztery dni przed wyborami w Polsce i na kilka miesięcy przed wyborami w USA. - Bo wtedy takie deale zawsze są niedopracowane i zawsze mają za sobą jakiś "ogon", który później będzie wychodził - przestrzegał Hołownia.

Podczas spotkania Trump-Duda prezydenci mają rozmawiać o dalszym rozwoju współpracy obronnej Polski i USA oraz o sprawach dotyczących handlu, sektora energetycznego i bezpieczeństwa telekomunikacji.

Posłuchaj całej rozmowy!

DOSTĘP PREMIUM