Tomasz Lis o hurraoptymizmie zwolenników Trzaskowskiego: Jest nie na miejscu, osłabia mobilizację

- Przedwczorajsze sondaże u niektórych zwolenników Rafała Trzaskowskiego wywołały euforię. Już były nawet takie informacje na portalach społecznościowych, że na pewno wygra wybory. Według mnie ten hurraoptymizm jest zupełnie nie na miejscu - mówił w TOK FM Tomasz Lis, redaktor naczelny "Newsweeka".
Zobacz wideo

To już ostatnie godziny kampanii przed pierwszą turą wyborów prezydenckich. Kandydaci rozjechali się po kraju, aby do ostatniej chwili przekonywać wyborców, by oddali swój głos właśnie na nich. Andrzej Duda rozpoczął dzień w Wielkopolsce, gdzie około godziny 6 odwiedził mleczarnię OSM Koło. Następnie ma udać się na Śląsk i do Małopolski. Kampanię zakończy w Starym Sączu, około godziny 23. 

Kandydat Koalicji Obywatelskiej Rafał Trzaskowski ostatniego dnia podróżuje po Mazowszu. Zgodnie z planem, jeszcze przed południem odwiedzi Modlin i Płońsk. Natomiast o 18 planowane jest ważne, podsumowujące kampanię wystąpienie polityka w Warszawie, na placu Zamkowym. Po 21 Trzaskowski odwiedzi Międzyborów.

Szymon Hołownia od rana jest w Łodzi, gdzie spotykał się m.in. z kupcami. Kandydat, któremu sondaże dają trzecie miejsce w niedzielnych wyborach, ma też dziś odwiedzić Grodzisk Mazowiecki. Natomiast o godzinie 16 będzie już w Warszawie, gdzie przed Belwederem podsumuje swoją kampanię wyborczą. Głos zabrać ma także żona kandydata - Urszula Hołownia. Kończąc kampanię, Hołownia będzie prowadził agitację na warszawskim Dworcu Wileńskim.

Duda, Trzaskowski i Hołownia to od dłuższego czasu liderzy sondaży przedwyborczych.

Przedwczesny hurraoptymizm

O przedwyborczych sondażach mówił w Poranku Radia TOK FM Tomasz Lis. Redaktor naczelny "Newsweeka" podkreślił, że o ile jeszcze kilka dni temu badania wskazywały, że Trzaskowski ma nieznaczną, ale jednak przewagę nad Andrzejem Dudą w ewentualnej II turze, o tyle najnowsze sondaże znów są dla obecnego prezydenta bardziej korzystne. Chociażby piątkowy sondaż IBRIS dla "Rzeczpospolitej" wskazuje na zwycięstwo kandydata PiS w obu turach

- Te przedwczorajsze sondaże u niektórych zwolenników Rafała Trzaskowskiego wywołały euforię. Już były nawet takie informacje na portalach społecznościowych (…), że Trzaskowski na pewno wygra wybory. Według mnie ten hurraoptymizm jest zupełnie nie na miejscu, bo osłabia mobilizację - uważa Lis.

Pytany, co może pomóc Andrzejowi Dudzie - Lis odparł, że pomaga mu "rosyjska i putinowska w formie i niemal w treści kampania telewizyjna". - To jest horrendum. To jest tragedia, że po 30 latach polskiej demokracji doszliśmy do punktu, w którym telewizja stosuje najbardziej ordynarne, ruskie metody propagandowe i w której elementarna równość kandydatów jest wzięta pod buty - mówił dalej dziennikarz, odnosząc się do telewizji publicznej.

- Pamiętam kampanię w [rosyjskiej telewizji - red.] w 2000 roku, kiedy Władimir Putin zostawał prezydentem. To się niczym nie różni - dodał Lis. Zdaniem komentatora Poranka Radia TOK FM wbrew temu, co wiele osób powtarza - takie promowanie Dudy przynosi efekty. - To nie jest tak, że codzienna metoda "upraszczaj i powtarzaj" (...) nie zostawia śladów. Oczywiście, że zostawia. W oczach i uszach wielu wyborców pojawiają się wątpliwości, czy gdyby ten Trzaskowski nie był aż takim potworem, to czy naprawdę by go aż tak opluwali - wyjaśniał.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM