Kidawa-Błońska o II turze: Skoro tylu ludzi zagłosowało przeciwko Andrzejowi Dudzie, to znaczy, że jest szansa

Rozmawiać z ludźmi, prezentować program i przekonywać wyborców innych kandydatów - to recepta na zwycięstwo w II turze wyborów prezydenckich, którą ma dla Rafała Trzaskowskiego Małgorzata Kidawa-Błońska.
Zobacz wideo

Zgodnie z wynikami sondażu exit poll Rafał Trzaskowski w I turze wyborów prezydenckich uzyskał drugi rezultat, zdobywając 30,4 proc. głosów. Wygrał ubiegający się o reelekcję prezydent Andrzej Duda z poparciem 41,8 proc. Obaj politycy spotkają się w II turze wyborów prezydenckich, która odbędzie się 12 lipca. 

Rafał Trzaskowski w czasie wieczoru wyborczego dziękował Małgorzacie Kidawie-Błońskiej, która była kandydatką Koalicji Obywatelskiej przez rozpisanymi pierwotnie na 10 maja wyborami prezydenckimi. Po zarządzeniu nowego terminu zrezygnowała, a jej miejsce zajął właśnie Trzaskowski. Polityczka podczas przemówienia Trzaskowskiego po ogłoszeniu wyników exit poll stała u boku kandydata na prezydenta.

Kidawa-Błońska pytana przez reportera TOK FM Rocha Kowalskiego o strategię, jaką powinien obrać Trzaskowski przed II turą wyborów, wskazała przede wszystkim na spotkania z wyborcami, w tym wyborcami innych kandydatów. - Dziś w swoim wystąpieniu mówił i do wyborców pana Hołowni, i Kosiniaka-Kamysza, i Biedronia - wyliczała. Jak dodała, Rafał Trzaskowski "będzie prezydentem wszystkich Polaków". - Ludzie naprawdę chcą zmiany. Skoro tyle osób zagłosowało przeciwko Andrzejowi Dudzie, wybierając innych kontrkandydatów, to znaczy, że jest szansa - mówiła. 

Sondaż exit poll Ipsos dla TVN, Polsatu i TVP, opublikowany tuż po zamknięciu lokali wyborczych, wskazuje, że niedzielne wybory wygrał Andrzej Duda, który zdobył 41,8 proc. głosów. Zatem w drugiej turze, którą zaplanowano na 12 lipca, urzędujący prezydent zmierzy się z Rafałem Trzaskowskim, na którego w niedzielę zagłosowało 30,4 proc. wyborców. Kolejne miejsca zajęli: Szymon Hołownia 13,3 proc., Krzysztof Bosak 7,4 proc., Robert Biedroń - 2,9 proc. i Władysław Kosiniak-Kamysz 2,6 proc. Frekwencja w niedzielnym głosowaniu wyniosła 62,9 proc.

DOSTĘP PREMIUM