Andrzej Duda faworytem drugiej tury. Ekspert o ważnej kwestii, która może mieć wpływ na wynik wyborów

Choć teraz różnica między Andrzejem Dudą i Rafałem Trzaskowskim jest ogromna, to 12 lipca będzie inaczej. Prezydent jest faworytem, ale wynik drugiej tury będzie wyrównany. Taka jest logika drugich tur wyborów na całym świecie - przekonywał w TOK FM prof. Antoni Dudek.
Zobacz wideo

Według cząstkowych wyników pierwszej tury wyborów prezydenckich Andrzej Duda zdobył 43,67 proc. poparcia, a Rafał Trzaskowski - 30,34 proc. Zdaniem ekspertów taki wynik stawia w roli faworyta w wyborczej dogrywce urzędującego prezydenta. - Dystans jest ogromny - przyznał prof. Marek Migalski z Uniwersytetu Śląskiego. Przypomniał, że to największa różnica głosów między kandydatami w pierwszej turze od 1990 roku. - Dlatego wyraźnym faworytem jest Andrzej Duda, choć ma mniejsze możliwości mobilizacyjne innych elektoratów.  Przed Rafałem Trzaskowskim jest ogrom pracy - ocenił.

Z drugiej strony, jak podkreślał prof. Antoni Dudek z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, choć wiele przemawia za zwycięstwem Andrzeja Dudy, to jednak wybory mogą być w dużym stopniu plebiscytem poddającym ocenie rządy PiS. - To, co kandydaci będą mówić i proponować, będzie tak samo ważne jak to, co Polacy sądzą o obecnej władzy. Ten element plebiscytarny będzie bardzo ważny - podkreślał prof. Dudek.

Zwracał też uwagę, że niezwykle istotna przy drugiej turze będzie frekwencja. - W niedzielę była bardzo wysoka, ponad 64 procent na teraz. Z historii wiemy, że zazwyczaj frekwencja w drugich turach jest większa. Jednak tutaj termin głosowania jest nietypowy - 12 lipca, czyli szczyt sezonu wakacyjnego. Do tego dochodzi epidemia koronawirusa - mówił prof. Dudek. Jego zdaniem obaj rywale mogą na tym tak samo stracić, jak i zyskać. - Bo jeśli epidemia się nasili, to może wystraszyć starszych ludzi przed głosowaniem. A niedziela pokazała, że starsi wybierają Andrzeja Dudę. Z kolei wakacyjne wyjazdy mogą osłabić Trzaskowskiego, bo decydują się na nie ludzie zamożniejsi, z większych miast - prognozował ekspert.

Według prof. Dudka oba sztaby będą starały się teraz jeszcze bardziej mobilizować ludzi do pójścia do urn w drugiej turze. - Jeśli więcej ludzi pójdzie w miastach, to będzie to sprzyjać Trzaskowskiemu. Natomiast Andrzej Duda i jego sztab będą pewnie wzmacniać przekaz w mniejszych ośrodkach, że przeciwnik im wszystko zabierze - mówił i dodawał, że istotna może też być debata między kandydatami, o ile do niej dojdzie. - Jeśli ktoś przeszarżuje i zbyt mocno zaatakuje przeciwnika, to ludzie mogą współczuć ofierze i przy urnie będą chcieli mu to zrekompensować - wskazywał.

A jaki będzie wynik drugiej tury? Zdaniem profesora Dudka choć teraz różnica głosów jest ogromna, to 12 lipca będzie inaczej. - Choć Duda jest faworytem, to wynik będzie wyrównany. Taka jest logika drugich tur wyborów na całym świecie - podkreślał.

Posłuchaj podcastu!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM