Gdzie jest Kaczyński? "Pewnego tempa by nie wytrzymał, ale zakładam, że w ostatnim tygodniu kampanii się pojawi"

- Zjednoczona Prawica zarzuca Trzaskowskiemu, że nie ma go w Warszawie i stolica pozbawiona jest prezydenta. W takim razie kraj jest pozbawiony i prezydenta, i premiera, ponieważ oni są w nieustających trasach - stwierdził w TOK FM Marcin Celiński z wydawnictwa Arbitror.
Zobacz wideo

Za nami cztery dni kampanii przed drugą turą wyborów prezydenckich. Kandydaci podróżują po całej Polsce, by przekonać do siebie nieprzekonanych jeszcze wyborców. Podróżują często nie sami. - Kiedy spojrzymy na obóz Zjednoczonej Prawicy, to Andrzej Duda okazuje się tylko niewielkim elementem partyjnej układanki - zauważyła prowadząca Wywiad polityczny w TOK FM Karolina Lewicka.

Dziennikarka nadmieniła, że premier Mateusz Morawiecki pojechał w czwartek na Podlasie, gdzie grafik jego spotkań był imponujący. - Pierwsze miał o 9.10. Ostatnie o 21.15. Odwiedził następujące miejscowości: Bielsk Podlaski, Hajnówka, Wysokie Mazowieckie, Białystok, Supraśl, Sokółka, Mońki, Grajewo, Augustów, Sejny oraz Suwałki - wyliczała Lewicka.

- Brzmi to nieźle. Szczególnie na tle zarzutów Zjednoczonej Prawicy do Rafała Trzaskowskiego, że nie ma go w Warszawie i że stolica jest pozbawiona prezydenta - skomentował publicysta Marcin Celiński. Według niego, gdyby tak na to patrzeć, to należy uznać, że kraj pozbawiony jest obecne i prezydenta, i premiera, ponieważ oni są w nieustających trasach. - A gdybyśmy jeszcze zbadali aktywność ministrów, to zdaje się, że rządu w tej chwili też nie mamy - dodał. 

Zdaniem Celińskiego, tak silne zaangażowanie ludzi z obozu Zjednoczonej Prawicy w kampanię prezydencką może być "pobudzone sondażami, z których wynika, że prezydent nie jest pewien swojej reelekcji". - A Andrzej Duda nie jest w stanie się rozdwoić i być wszędzie, więc w charakterze jego "alter ego" jeździć muszą ministrowie. Zresztą jeśli w imieniu Dudy obiecuje coś premier lub któryś z ministrów, to jest to nawet wiarygodniejsze, bo to właśnie oni będą decydować później o tych podarkach w praktyce - skwitował gość Karoliny Lewickiej.

Gdzie jest Jarosław Kaczyński?

W drugiej części rozmowy dziennikarka pytała o osoby, których w tej kampanii nie ma - czyli Antoniego Macierewicza, Łukasza Szumowskiego czy samego prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego, który nie pojawił się nawet na wieczorze wyborczym prezydenta. 

- Teza, że ich nie ma jest chyba za daleko idąca - stwierdził Celiński. Publicysta powiedział, że były szef MON "jest mało aktywny na forum ogólnopolskim, ale ciężko pracuje w terenie", jeżdżąc chociażby na spotkania z członkami klubów "Gazety Polskiej".

- Natomiast Jarosław Kaczyński w kampaniach, nawet tych poprzednich, nie był raczej najaktywniejszym graczem. Pewnie jakieś prozaiczne przyczyny wchodzą tu w grę. Prezes pewnego tempa by nie wytrzymał, ale list do członków partii napisał i zakładam, że w tym ostatnim tygodniu kampanii też się pojawi - przewidywał publicysta. Ostatnia kampanijna aktywność szefa partii rządzącej to występ na Forum Młodych PiS.

Co do ministra zdrowia Celiński stwierdził, iż Łukasz Szumowski jest w tej chwili "równie gorącym kartoflem dla PiS jak Antoni Macierewicz". Ma to związek z licznymi oskarżeniami o wadliwe zakupy maseczek czy respiratorów stawiane ministerstwu pod jego kierownictwem. 

Gość TOK FM wskazał, że ukrycie Szumowskiego - podobnie jak schowanie Macierewicza - "to świadoma polityka sztabu, który zresztą ten manewr powtarza kolejny raz". - Starają się po prostu nie drażnić wyborców, którzy są bardziej umiarkowani i głosują na PiS, ale nie są w stanie znieść Macierewicza, a w tej chwili mieliby problem też z przełknięciem Szumowskiego - stwierdził Celiński.

DOSTĘP PREMIUM