Trzaskowski: Nadchodzą trudne czasy. Podobno szykują się olbrzymie podwyżki podatków

Rafał Trzaskowski o spekulacjach dotyczących podwyżki podatków mówił w TVN24, gdzie odpowiadał na pytania widzów. Wcześniej stacja planowała współorganizację debaty z udziałem obu kandydatów na prezydenta, ale Andrzej Duda nie przyjął zaproszenia do dyskusji.
Zobacz wideo

Rafał Trzaskowski podkreślił, że rząd Zjednoczonej Prawicy nie chce mówić o stanie finansów, "dziura Morawieckiego" podobno sięga 100 mld zł, podobno szykują się olbrzymie podwyżki podatków. - Ta "dziura Morawieckiego" podobno dochodzi do 100 mld zł, nie ma odpowiedzi na pytania, które zadajemy cały czas o stan finansów państwa, podobno szykują się olbrzymie podwyżki podatków - powiedział kandydat na prezydenta w TVN24. Przyznał, że dobrze rządzi się w dobrej koniunkturze gospodarczej, tak jak PiS odziedziczył państwo, a dzisiaj nadchodzą trudne czasy i stąd te pytania o bardzo trudne decyzje, które rząd będzie musiał podejmować - zauważył. - Od tego jest prezydent, żeby to ocenić, żeby być osobą niezależną i zawetować złe rozwiązania - podkreślił Rafał Trzaskowski.

Trzaskowski był pytany o czwartkową wypowiedź Andrzeja Dudy na spotkaniu z mieszkańcami Łobza (woj. zachodniopomorskie). Duda mówił, że chce, by kontynuowana byłą "polityka odważnych inwestycji i dbania o człowieka, a nie polityka dziadostwa i dbania tylko o elitę, a nie polityka napychania kieszeni warszawskiemu salonowi, tzw. warszawce, czyli grupie najbogatszych ludzi, prominentnych, którzy się bogacili bardzo często kosztem reszty społeczeństwa".

Prezydent stolicy, który 12 lipca zmierzy się z ubiegającym się o reelekcję Andrzejem Dudą w drugiej turze wyborów prezydenckich, stwierdził, że "dzisiaj elitą w Polsce, nad czym ubolewa, jest partyjna elita PiS-u". - To Morawiecki, to Szumowski dzisiaj są prawdziwą elitą i koledzy, i koleżanki, którzy robią wielki biznes na powiązaniach biznesowych, którzy pracują w spółkach Skarbu Państwa za pieniądze, których nie powinni tam zarabiać - powiedział kandydat KO.

- Dzisiaj PiS próbuje się uwłaszczyć na państwie. W ten sposób próbują robić nową elitę" ocenił Trzaskowski. "Pan prezydent znowu próbuje dzielić i kogoś nazywać, że ten jest elitą, a ten nie jest elitą. Prezydent jest od tego, aby łączyć, a nie dzielić kogokolwiek - dodał.

Czy Trzaskowski przekona wyborców Krzysztofa Bosaka?

Rafał Trzaskowski pytany, jak przekona młodzież, która w I turze wyborów poparła Krzysztofa Bosaka, odparł, że wiele młodych osób mówiło mu podczas spotkań szczerze, oceniając, że sam jest szczery, że w pierwszej turze będą głosowali na Bosaka, ale w drugiej na niego. - Wiem, że dla młodych ludzi najważniejsza jest wolność, a obecny rząd PiS i prezydent z PiS jest zaprzeczeniem wolności. Walczą z opresyjnym państwem, więc mówię: tak opresyjne państwo, które chce podnosić podatki, będzie blokowane przez prezydenta Trzaskowskiego - zadeklarował. - Tam, gdzie są racjonalne decyzje, tam będę współpracował z rządem - dodał jednocześnie Trzaskowski. Pomoc dla przedsiębiorców, np. zwrot VAT - tam będzie pomoc - zapewnił.

Ocenił, że w tych wszystkich sferach, które są ważne dla młodych ludzi, którzy cenią sobie wolność, cenią państwo, które pomaga przedsiębiorcom, które nie blokuje inicjatywy i które nie jest opresyjne, te punkty znajdują się w jego programie i będzie je podkreślał.

Polityk, pytany o rozbieżność z punktami ideowymi programu Bosaka, np., zaostrzenie prawa aborcyjnego jednoznacznie podkreślił, że postawi weto każdej ustawie, która zaostrzy prawo aborcyjne. Ocenił, że, pomimo iż w wielu kwestiach nie zgadza się z programem Krzysztofa Bosaka, uważa, że jego wyborcy cenią sobie szczerość. - Ja nigdy nie będę udawał, że zgadzam się z Krzysztofem Bosakiem, w wielu kwestiach, natomiast są takie kwestie, na które głosują tak zwani wolnościowcy, gdzie w moim programie jest sporo punktów stycznych - dodał Trzaskowski.

Jak zaznaczył, o tym dzisiaj trzeba rozmawiać, a 12 lipca zagłosujemy o tym, czy chcemy zmiany, czy nie, a wszyscy wyborcy Krzysztofa Bosaka chcą zmian. Możemy rozmawiać o tym, jak ta zmiana ma wyglądać - zadeklarował. - Na pewno się nie porozumiemy w 100 proc., ale sam wiem z doświadczeń na ulicach, ostatnio z Kościerzyny, czy w Chojnicach podchodzili do mnie młodzi ludzie, którzy mówili, że tak dzisiaj głosujemy na pana, mimo, że byliśmy wyborcami Bosaka, bo pan przynajmniej mówi prawdę, bo pan naprawdę jest niezależny, zwłaszcza w porównaniu do PiS-owskiego prezydenta i przede wszystkim, to co najważniejsze, pan jest szczery, nic pan nie udaje i nie słucha jednej osoby - czyli prezesa - relacjonował Trzaskowski.

O czym Trzaskowski rozmawiał z Obamą?

Trzaskowski kilka dni temu rozmawiał z byłym prezydentem USA - Barackiem Obamą. Pytany był o tę rozmowę. - Polska jest silna, będąc w NATO i UE, o tym rozmawialiśmy z prezydentem Barackiem Obamą - odpowiedział. - Duda osłabia pozycję Polski w UE, pisze tylko listy. Osłabia pozycję Polski w NATO - podkreślił, a dopytywany powiedział, że to on pierwszy zaprosi do Polski m.in. kanclerz Merkel.

Monika Olejnik zapytała, czemu Trzaskowski nie rozmawiał z obecnym prezydentem USA. - Bardzo trudno dotrzeć do Donalda Trumpa - przyznał kandydat KO.

Odnosząc się do kwestii walki z katastrofą klimatyczną, Trzaskowski powiedział, że każdy polityk, który chce być politykiem nowoczesnym, musi walczyć z katastrofą klimatyczną. - Mówię jasno, neutralność klimatyczna 2050. Dzisiaj rząd PiS-u i pan prezydent z PiS-u są jedynymi, którzy plecami odwrócili się do katastrofy klimatycznej - ocenił polityk.

- Musimy mieć uznanie priorytetów Unii Europejskiej i wielkie pieniądze z Unii; będziemy mogli wtedy negocjować, po to, by dokonać całkowitej transformacji energetycznej kraju. Wtedy będzie można zadbać o miejsca pracy górników, którzy ciężko pracują i mieć pieniądze na to, by zaproponować im alternatywę, przekwalifikowanie. Od węgla trzeba odchodzić. Cały świat odchodzi od węgla, tylko w sposób przemyślany - mówił Rafał Trzaskowski. 

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM