"Duda nie będzie już obrońcą pedofilów w skali polskiej, tylko w skali światowej"

Andrzej Duda zaatakował "Fakt" po publikacji nt. jego kontrowersyjnego ułaskawienia. Stwierdził, że "Niemcy chcą nam wybrać prezydenta".- Już wszystkie światowe koncerny prasowe piszą, że prezydent Duda uważa, że Niemcy atakują Polskę. Przez to Duda nie będzie już obrońcą pedofilów w skali polskiej, tylko obrońcą pedofilów w skali światowej - skomentował to w TOK FM poseł SLD Andrzej Rozenek.
Zobacz wideo

Sprawa ułaskawienia przez Andrzeja Dudę mężczyzny skazanego za czyny pedofilskie wywołała lawinę komentarzy. Prezydent tłumaczył, że to "sprawa rodzinna", a o uchylenie zakazu zbliżania się prosiły pokrzywdzone - dorosła już córka oraz partnerka mężczyzny.

O samym ułaskawieniu i skutkach medialno-politycznej burzy, jaka się w związku z nim rozpętała rozmawiali goście programu Wybory w TOKu. Zdaniem Izabeli Leszczyny z KO decyzja o ułaskawianiu, a także komentarze prezydenta po tym, gdy sprawa wyszła na jaw, były nieodpowiednie:

 - Prezydent stwierdza, że to "sprawa rodzinna" i że nie powinniśmy właściwie o niej mówić - dla mnie to niedopuszczalne. Pedofilia nigdy nie jest "sprawą rodzinną" - mówiła Leszczyna. Wskazała, że takie wypowiedzi to także sygnał dla ofiar pedofilii, które mogą odczuć, że państwo nie stoi po ich stronie.

Decyzji prezydenta bronił poseł PiS Zbigniew Girzyński. Twierdził, że kancelaria prezydenta celowo nie chce podawać szczegółów sprawy i okoliczności, które wpłynęły na decyzję o ułaskawieniu. - Kancelaria zrobiła to z troski o prawa ofiar do tego, żeby ich dramat nie stał się przedmiotem drugiego dramatu, jakim jest przedstawianie tej sprawy w mediach - wyjaśnił.

Michał Kobosko, były sztabowiec Szymona Hołowni, a obecnie członek ruchu Polska 2050, mówił, że bez względu na wszystko osoba skazana za czyny pedofilskie nie powinna być ułaskawiana przez prezydenta:

- Akt łaski jest aktem unikalnym, dotyczącym pojedynczego przypadku, ale musi być też uważany za pewien akt symboliczny, pokazujący podejście głowy państwa do prawa. Tego typu straszne przestępstwa nie powinny się znajdować w katalogu spraw, których dotyczy ułaskawienie - argumentował.

Dziennik "Fakt", którego właścicielem jest niemiecko-szwajcarski koncern Ringer Axel Springer, opisał szczegóły molestowania, jakiego dopuścił się wobec własnej córki mężczyzna ułaskawiony przez prezydenta. Duda oskarżył tabloid o prowadzenie "brudnej kampanii" przeciwko niemu. Skomentował publikację słowami "Niemcy chcą nam wybrać prezydenta". O wypowiedzi prezydenta Polski informowały media na całym świecie, depesze na ten temat opublikowały m.in. agencje Reuters i Bloomberg.

Poseł SLD Andrzej Rozenek ocenił, że wypowiedz prezydenta była wyjątkowa nieroztropna. - Z problemu lokalnego, problemu wewnętrznego polskiej kampanii wyborczej, nagle stał się to problem międzynarodowy. Już wszystkie światowe koncerny prasowe piszą, że prezydent Andrzej Duda uważa, że Niemcy atakują Polskę i chcą mieszać się w nasze sprawy. Przez to Duda nie będzie już obrońcą pedofilów w skali polskiej, tylko obrońcą pedofilów w skali światowej - stwierdził.

DOSTĘP PREMIUM