Kwaśniewski o ewentualnej drugiej kadencji Dudy: To będzie czas na realizację bardzo radykalnych idei Kaczyńskiego

Aleksander Kwaśniewski przypomniał w TOK FM, że Jarosław Kaczyński "dużo czasu przed sobą już nie ma". - Jest człowiekiem w swoich latach, więc sądzę, że z jego strony będzie chęć, aby na własne oczy jeszcze zobaczyć te wszystkie zmiany. A to może oznaczać dokończenie uzależniania wymiaru sprawiedliwości, (...) ograniczenie wolności mediów, radykalne działania w stosunku do opozycji, aby ją ostatecznie zmarginalizować i rozbić - mówił były prezydent, przewidując, co może oznaczać dla Polski reelekcja Andrzeja Dudy.
Zobacz wideo

Andrzej Duda zaapelował w środę do polityków, m.in. PSL, Koalicji Polskiej i Konfederacji, by po wyborach spotkać się i porozmawiać o najistotniejszych kwestiach. Dodał, że chce być patronem "wielkiej koalicji polskich spraw" chroniącej m.in. rodzinę i wartości tradycyjne. 

- W pierwszej kolejności to jest próba jeszcze pozyskania paru głosów z tych środowisk. Myślę, że mało skuteczna, bo w ogóle wszystko, co się dzieje już w ostatnich dwóch, trzech dniach przed wyborami, raczej nie działa. Jedynie jakieś bardzo aferalne kwestie mogą zmienić jeszcze trendy. Natomiast takie propozycje polityczne, które są formułowane na dwa czy trzy dni przed wyborami, to wszyscy wiedzą, że to chodzi tylko o gesty, o to, że może ktoś się jeszcze da złapać - ocenił Aleksander Kwaśniewski w Poranku Radia TOK FM.

Co się stanie, jeśli wygra Duda, a co, jeśli Trzaskowski?

Zdaniem byłego prezydenta wygrana w wyborach prezydenckich Rafała Trzaskowskiego przywróci w Polsce "nieco równowagi". - To nie będzie jeszcze taka wymarzona równowaga polityczna, którą zapisywaliśmy w konstytucji, która opiera się właśnie na dialogu, na koncyliacji, ale oczywiście prezydent, który nie jest z PiS, daje gwarancję, że będzie musiał być ten dialog, bo będzie trzeba jakoś ze sobą współpracować, że te najbardziej radykalne pomysły PiS nie będą miały szansy realizacji - mówił, zaznaczając, że będzie to pewna ochrona m.in. dla wolności obywatelskich oraz wolności mediów. - Na pewno ta współpraca będzie chropawa, na pewno nie będzie łatwa, bo (...) przegrany będzie miał kłopot z przyjęciem wyniku do wiadomości, ale jestem przekonany, że wybór Trzaskowskiego to jest jednak powrót Polski na te tory równowagi politycznej i dialogu - ocenił Kwaśniewski.

Gość Poranka Radia TOK FM przyznał, że boi się natomiast, iż jeśli wybory wygra Andrzej Duda, nie zmieni to dotychczasowego postępowania obecnego prezydenta. - Obawiam się, że to nie będzie inny Andrzej Duda, czyli taki, który nagle stwierdzi, że w drugiej kadencji może być już niezależny i może szukać porozumienia z innymi środowiskami, tylko to będzie czas na realizację bardzo radykalnych idei PiS, Jarosława Kaczyńskiego - zaznaczył gość TOK FM oraz przypomniał, że prezes PiS "dużo czasu przed sobą już nie ma". - Jest człowiekiem w swoich latach, więc sądzę, że z jego strony będzie chęć, aby na własne oczy jeszcze zobaczyć te wszystkie zmiany. A to może oznaczać dokończenie uzależniania wymiaru sprawiedliwości, (...) ograniczenie wolności mediów, bardzo radykalne działania w stosunku do opozycji, aby ją ostatecznie zmarginalizować i rozbić. To może oznaczać również, że Polska dalej będzie obsuwać się w swoim znaczeniu w Unii Europejskiej - wymieniał były prezydent. 

Jego zdaniem - jeśli wybory wygra Duda - "to będzie dalej władza PiS, tylko bardziej radykalna i działająca szybciej niż w ostatnich latach". - Więc to jest scenariusz w moim przekonaniu fatalny, ale przecież niewykluczony, bo faworytem tych wyborów pozostaje urzędujący prezydent - podsumował Aleksander Kwaśniewski. 

Całej rozmowy posłuchasz wygodnie w podcaście: 

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM