Macierewicz pisze do wyborców PO o "zdradzie i zaprzaństwie". "Tu jest potrzebny lekarz"

Antoni Macierewicz na Twitterze w ostrych słowach zwrócił się do wyborców Platformy Obywatelskiej. - Trudno polemizować z tym, co wygaduje Macierewicz. Tu jest potrzebny lekarz - skomentował Marek Borowski, senator KO.
Zobacz wideo

Antoni Macierewicz, były minister obrony narodowej, napisał na Twitterze "odezwę" do elektoratu Platformy Obywatelskiej. "Obrona kłamstw TVN i agentury WSI, finansowanie prześladowców księdza Blachnickiego i kłamstwa smoleńskiego, wspieranie interesów rosyjskich i niemieckich, propaganda LGBT i pedofilii, demoralizacja dzieci i niszczenie rodziny, walka z Kościołem i naszą tradycją narodową, likwidacja WOT, IPN, CBA, polskiego sądownictwa i telewizji publicznej, a w rezultacie niepodległości to program, który chce się narzucić Narodowi Polskiemu. Dla mnie to zdrada i zaprzaństwo. Tym się różnimy" – napisał Macierewicz.

O wpis pytany był Marek Borowski, senator PO. – Tu jest potrzebny lekarz. Polemizowanie z tym nie ma sensu. Kłamstwo smoleńskie? To pozostaje w wykonaniu pana Kaczyńskiego czy Macierewicza – odparł Borowski.

Jego zdaniem, środowy apel prezydenta Andrzeja Dudy do PSL, Konfederacji i Lewicy, o spotkanie, to chwyt wyborczy. – Chce tym przyciągnąć wyborców tych partii do głosowania na siebie. Jednak to nie ma praktycznie żadnej siły przyciągania, to jest zbyt grubymi nićmi szyte – ocenił senator KO. Karolina Lewicka, prowadząca "Wywiad Polityczny" pytała też o słowa Andrzeja Dudy, który w czwartek w Wieliczce i powiedział, że jeśli zmieni się głowa państwa to są obawy, że "będziemy realizowali jakieś obce roszczenia wynikające z ustaw przyjmowanych nawet w sojuszniczych nam państwach". – Czyli wraca do roszczeń żydowskich, choć wprost tego nie mówi? – pytała Borowskiego. – Teraz, po dawnej wpadce z ustawą o IPN, pan prezydent jest ostrożny i nie wymienia „beneficjentów” tych roszczeń. Kto ma zrozumieć, ten zrozumie. Taka retoryka pewnie trafia do wyborców Konfederacji, którzy podejmowali w tej sprawie jakieś działania w Sejmie. Specjalnie strach i obawa są podsycane. Natomiast sam zarzut jest absurdalny – odpowiedział gość TOK FM.

"Ochojska nie przemyślała wpisu"

W czwartek na Twitterze europosłanka Janina Ochojska wymieniła 5 punktów, wyjaśniających dlaczego w drugiej turze poprze Rafała Trzaskowskiego. W pierwszym wpisie na ten temat wskazywała na wprowadzenie karty LGBT w całym kraju; później zmieniła ten punkt na "zadbanie o najsłabszych i wykluczonych". Według Borowskiego, europosłanka nie przemyślała tego wpisu. - Oczywiście, nie wyjawiła żadnej pilnie strzeżonej tajemnicy, to jest po prostu nieprawda. Faktem jest, że Trzaskowski podpisał taką kartę w Warszawie, ale w swoim programie ma związku partnerskie i tyle. Zresztą jako prezydent nie byłby w stanie wprowadzić żadnej karty na terenie całego kraju, do tego jest potrzeba pewnie ustawa, poparcie parlamentu - mówił Borowski.

Zwracał też uwagę, że kampania przed wyborami prezydenckimi jeszcze bardziej unaoczniła jakie emocje w społeczeństwie wywołuje temat LGBT. - Widać było, tam gdzie stykały się demonstracje pro i anty-Dudowe to słychać było jakie padają argumenty. Że tych do gazu, czy tych gdzieś wywieźć. Skala zniszczeń w świadomości społecznej na skutek tej wojny z osobami nieheteroseksualnymi jest ogromna - wskazywał senator PO. 

Posłuchaj całej rozmowy!

DOSTĘP PREMIUM