"Kościół opowiada się za Dudą, i głosi, że jeżeli ktoś zagłosuje za Trzaskowskim, to grozi mu kara piekielna"

Kościół katolicki jest w Polsce instytucją pełną hipokryzji i podwójnych standardów, gdzie co innego się głosi, a co innego robi. Każdy widzi, że Kościół jednoznacznie angażuje się w kampanię prezydencką, plebanie są oplakatowane Andrzejem Dudą - stwierdził prof. Stanisław Obirek, gość "Wywiadu Politycznego".
Zobacz wideo

O Kościele w kampanii wyborczej Karolina Lewicka w "Wywiadzie Politycznym" rozmawiała z prof. Stanisławem Obirkiem, teologiem i antropologiem Kościoła. Dziennikarka TOK FM przypomniała, że stanowisko episkopatu jest takie, że Kościół nie angażuje się w kampanię wyborczą. - Deklaracje są takie. Wedle nauczania papieskiego i konstytucji polskiej mamy do czynienia z rozdziałem Kościoła i państwa, a w praktyce mamy tak, że katolikowi najbliżej do Andrzeja Duda. I jest szereg argumentów za tym, np. że jest on najbliżej nauki społecznej Kościoła - mówił jej gość. 

Powiedział, że nie spotkał się nigdy z sankcjami wobec księży, którzy "wyraźnie wykorzystują ambonę do tego, żeby nie tylko opowiadać się za Andrzejem Dudą, ale głosić, że jeżeli ktoś zagłosuje za Rafałem Trzaskowskim, to grozi mu kara piekielna". - To kolejny dowód że Kościół katolicki jest w Polsce instytucją pełną hipokryzji i podwójnych standardów, gdzie co innego się głosi, a co innego robi. Każdy widzi, że Kościół jednoznacznie angażuje się w kampanię prezydencką, plebanie są oplakatowane Andrzejem Dudą - dodał.

Stwierdził, że "Kościół deklaruje lojalność rządowi, który tak hojnie wspiera instytucje kościelne". Jednym z przykładów wg niego jest przyznanie Złotego Krzyża Zasług szefowi Caritasu, ks. Marcinowi Iżyckiemu. - Nie przypadkiem było to 25 czerwca, przed I turą wyborów. Caritas jest potężną instytucją - mówił prof. Obirek i dodał: - Odkąd PiS objął władzę mamy skokowy wzrost Funduszu Kościelnego, nie mówiąc o tym, ile jak wiele milionów uzyskał ojciec Rydzyk i jego fundacje.

Profesor Obirek przekonywał też, że Fundusz Kościelny należy zastąpić "realnym wkładem wiernych Kościoła katolickiego w dobrostan ich instytucji". - Są to regulacje przyjęte na całym świecie, poczynając od Stanów Zjednoczonych, czy sąsiednich Niemiec. Ci, którzy nalezą do Kościoła katolickiego płacą na te instytucje i jest to bardzo sprawiedliwe. Wymaganie od ludzi, którzy są daleko od Kościoła, że bez ich wiedzy odpisy są automatycznie kierowane na instytucję, która jest im daleka, są niedemokratyczne i nie przyjęte w cywilizowanych krajach - przekonywał w TOK FM. Zaznaczył, że istnieje obawa, że te dobrowolne datki na Kościół nie będą aż tak wysokie jak te, które są "z rozdzielnika" i że ma na to konkretny przykład. - Katolicy polskiego pochodzenia w Niemczech po prostu nie płacą na Kościół, sądzę, że to samo by robili w Polsce, gdyby mogli nie płacić - uważa prof. Obirek. 

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM