Prawnicy nagrali profrekwencyjny spot. "To nie nowe 'Ucho Prezesa', życie napisało bardziej groteskowy scenariusz"

- Wiemy, że praworządność i sądownictwo to nie są tematy, które porwałyby obywateli w ramach kampanii wyborczej, bo nie przemawiają do wyobraźni. Dlatego my chcieliśmy podsumować te pięć lat Andrzeja Dudy w sferze praworządności i nie jest to najszczęśliwsze zakończenie - wyjaśnia jedna z autorek spotu.
Zobacz wideo

Za spotem stoi trójka znanych z mediów prawników: Maria Ejchart-Dubois, Sylwia Gregorczyk-Abram i Michał Wawrykiewicz. To oni kilka lat temu, gdy PiS zaczął "reformować" wymiar sprawiedliwości, utworzyli inicjatywę Wolne Sądy. Starają się zawsze prostym i zrozumiałym językiem tłumaczyć, czym jest niezależność sądów i niezawisłość sędziów. - Zdajemy sobie sprawę, że tematyka prawna nie jest łatwa - mówi adwokatka Sylwia Gregorczyk-Abram.

Jako, że w kampanii prezydenckiej tematu praworządności było jak na lekarstwo, postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Sami nagrali spot, w którym zaapelowali o udział w wyborach. Pokazują, jak do tej pory władza traktowała obywateli, podejmując dotyczące ich decyzje. Chodzi m.in. o traktowanie z góry, bez rozmowy, bez konsultacji. O zamykanie przed obywatelami drzwi, narzucanie swoich poglądów, czy sianie nienawiści. - Wiemy, że praworządność, sądownictwo to nie są tematy, które porwałyby obywateli w ramach kampanii wyborczej. Bo nie przemawiają do wyobraźni. Dlatego my chcieliśmy podsumować te pięć lat Andrzeja Dudy w sferze praworządności i nie jest to najszczęśliwsze zakończenie - wyjaśnia Gregorczyk-Abram.

Jej zdaniem stan praworządności w Polsce jest dramatyczny. Wylicza, że: politycy przejęli Trybunał Konstytucyjny; politycy nominowali prezesów sądów powszechnych; "przejęty" jest też Sąd Najwyższy, a wobec "niepokornych" sędziów stosowany jest przez władzę efekt mrożący (w tym postępowania dyscyplinarne). - Nadzieją są dla nas instytucje unijne, ale wiemy, że to trwa, bo te młyny rzeczywiście mielą powoli, a po drugie - to nie załatwi za nas problemu. Bo co z tego, skoro mamy nawet najlepszy wyrok, skoro rząd polski mówi "nie będziemy go wykonywać" - tłumaczy adwokatka. I apeluje: idźmy na wybory, bo liczy się każdy głos. Różnica między obydwoma kandydatami może być - tak wynika z sondaży - bardzo niewielka.

Posłuchaj podcastu!

DOSTĘP PREMIUM