Druga tura wyborów prezydenckich. PKW podała dane dotyczące frekwencji na godz. 12

Państwowa Komisja Wyborcza podała podczas zorganizowanej o 13.30 konferencji prasowej dane dotyczące frekwencji w drugiej turze wyborów prezydenckich na godzinię 12.

- PKW na podstawie danych otrzymanych od 25 423 obwodowych komisji wyborczych na ogólną liczbę 25 423 komisji obwodowych, czyli 100 procent, informuje, że w wyborach prezydenta RP według stanu na godzinę 12 w dniu 12 lipca 2020 roku liczba osób uprawnionych do udziału w wyborach, to jest liczba osób ujętych w spisach wyborców w obwodach, z których otrzymano dane wyniosła 29 147 064 osoby. Wydano karty do głosowania 7 209 052 uprawnionym, co stanowi 24,73 proc. w stosunku do liczby osób uprawnionych do udziału w tych wyborach - przekazał podczas konferencji prasowej o 13.30 szef PKW Sylwester Marciniak.

Jak dodał szef PKW, nastąpił wzrost frekwencji w porównaniu do pierwszej tury wyborów prezydenckich, która odbyła się 28 czerwca. Do godziny 12. odnotowano wówczas frekwencję w wysokości 24,08 proc. 

- Czyli wzrost jest o 0,65 proc. A w liczbach bezwzględnych to mniej więcej blisko 100 tysięcy osób więcej głosowało w dniu dzisiejszym - przekazał Marciniak. 

Druga tura wyborów prezydenckich. Najwyższa i najniższa frekwencja

Najwyższa frekwencja na godz. 12. była w województwie mazowieckim - 26,92 proc., drugie miejsce zajęło województwo małopolskie - 26,53 proc., a trzecie podlaskie - 26,37 proc - podał na niedzielnej konferencji prasowej przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak.

Marciniak podał, że najniższą frekwencję odnotowano w województwie opolskim 21,60 proc., zaraz przed nim uplasowało się województwo lubuskie z frekwencją na poziomie 22,71 proc., trzecie od końca jest na razie województwo wielkopolskie - 23,36 proc.

- Jeżeli chodzi o informację na temat wybranych miastach, tych największych, to pierwsze miejsce zajmuje Warszawa - 28,72 proc., drugie miejsce Zielona Góra - 28,17 proc., a trzecie Toruń - 28,01 proc. Jeżeli chodzi o najniższą frekwencję, to ostatnie miejsce zajmuje Gdańsk z frekwencją 21,37 proc., drugie miejsce od końca Rzeszów - 23,95 proc., a trzecie Gorzów Wlkp. - 26,10 proc. - wskazał szef PKW.

- W stosunku do liczby uprawnionych najwięcej wyborców wzięło udział w głosowaniu w Krynicy Morskiej, powiat nowodworski, województwo Pomorskie, gdzie uczestniczyło do godz. 12.00 - 52,36 proc. - poinformował Marciniak. - Najmniej wyborców w stosunku do liczby uprawnionych głosowało w gminie Górzyca, powiat słubicki, województwo lubuskie - tylko 13,54 proc." - podał szef PKW.

Podczas niedzielnej konferencji PKW jej sekretarz Magdalena Pietrzak odpowiedziała na pytanie, czy w miejscowościach turystycznych zostały uruchomione rezerwowe karty do głosowania. - Na tę chwilę rezerwa nie została uruchomiona. Jest na to troszkę za wcześnie - powiedziała.

- Natomiast widząc w mediach kolejki, jakie są w nadmorskich miejscowościach, przekazaliśmy informację do okręgowych komisji, żeby przekazały też do obwodowych komisji, gdzie mają bardzo dużą liczbę turystów do obsługi, czy nie istnieje potrzeba zwiększenia liczby członków komisji obwodowych. Zobaczymy, jaka będzie zwrotna informacja, czy w ogóle była taka potrzeba - tłumaczyła.

Wypowiedź sekretarz PKW uzupełnił przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak, który poinformował, że w tygodniu PKW "kilkanaście razy podjęła decyzję" o zwiększeniu limitu kart do głosowania w miejscowościach turystycznych - nadmorskich i górskich. - Mamy nadzieję, że kart nie zabraknie. W dalszym ciągu jest pewna rezerwa przygotowana - zaznaczył.

Druga tura wyborów prezydenckich. Głosowanie zagranicą

Jak poinformował Marciniak, z dokonanych zgłoszeń wynika, że o 150 tys. osób wzrosła liczba wyborców wyrażających chęć głosowania za granicą korespondencyjnie lub bezpośrednio. - To jest tak o 25 proc. - 30 proc. więcej, niż w pierwszej turze - podkreślił szef PKW.

Zastrzegł, że nie jest to ostateczna liczba. - Dlatego, że są jeszcze kraje, np. USA, Wielka Brytania, Francja, gdzie wyłącznie korespondencyjnie (można głosować). Pytanie, ile tych pakietów zostanie zwróconych - dodał sędzia Marciniak.

Szef PKW pytany o doniesienia o kolejkach do lokalu wyborczego w chorwackim Splicie, poinformował, że blisko 10-krotnie zwiększyła się liczba osób, które chcą zagłosować w tamtej komisji wyborczej w porównaniu z I turą. "Stąd te kolejki" - wyjaśnił.

Druga tura wyborów prezydenckich. PKW: W lokalach wyborczych bez zakłóceń porządku

Nie mieliśmy zgłoszeń dotyczących nietypowych zdarzeń w lokalach wyborczych podczas niedzielnego głosowania w wyborach prezydenckich - poinformowała w czasie konferencji prasowej w niedzielę przewodnicząca Krajowego Biura Wyborczego Magdalena Pietrzak.

- Jeśli chodzi o porządek, nie mieliśmy żadnych informacji, że nietypowe zdarzenia miały miejsce, poza informacjami pojedynczymi, że gdzieś była nieostemplowana karta - powiedziała przewodnicząca pytana o przebieg głosowania w lokalach wyborczych.

Przy okazji zaapelowała do wyborców, by zwracali uwagę, czy karty do głosowania mają pieczęć obwodowej komisji wyborczej. - Jeśli takiej (pieczęci - PAP) nie ma, trzeba zwrócić się do komisji, aby taką kartę wydała. I taką informację mamy, że ta świadomość wśród wyborców jest dosyć duża i sami potrafią to zauważyć - stwierdziła.

Pietrzak przypomniała również, że karta do głosowania dla wyborców, którzy głosują na terenie Polski ma ścięty prawy górny róg. Natomiast poza granicami kraju karta nie jest w ten sposób oznaczana. - To nie jest uszkodzona karta. Cały czas jeszcze do nas napływają takie zapytania, więc informuję: bez obaw, to nie jest uszkodzona, nieprawdziwa, nieważna karta - zaznaczyła. 

Wybory prezydenckie. Cisza wyborcza

Na ten moment nie mamy żadnych informacji, które ewentualnie miałyby wpływ na przedłużenie ciszy wyborczej - oświadczył także przewodniczący Państwowej Komisji Wyborczej Sylwester Marciniak.

- Nie mamy żadnych informacji, które ewentualnie miałyby wpływ na przedłużenie ciszy wyborczej. Ale to na godz. 13.40. Miejmy nadzieję, że nie będzie żadnych zdarzeń, które by powodowały konieczność przedłużenia ciszy wyborczej - powiedział na konferencji prasowej przewodniczący Państwowej komisji Wyborczej.

Od północy z piątku na sobotę do końca głosowania w niedzielę w całej Polsce obowiązuje cisza wyborcza. Podczas jej trwania nie wolno prowadzić agitacji wyborczej, czyli publicznie nakłaniać lub zachęcać do głosowania w określony sposób. Oznacza to, że nie wolno zwoływać zgromadzeń, organizować pochodów i manifestacji, wygłaszać przemówień czy rozpowszechniać materiałów wyborczych. Cisza wyborcza obowiązuje także w internecie.

DOSTĘP PREMIUM