Waldemar Pawlak o drugiej kadencji Dudy: Teraz może ujawnić się jego prawdziwy charakter

- Andrzej Duda może mówić o wielkim szczęściu, bo ja spotykałem się z opiniami, że ludzie się jednak mocno irytowali na poziom takiej propagandy - mówił w specjalnym Wyborczym Poranku TOK FM były premier Waldemar Pawlak.
Zobacz wideo

Według sondażu late poll przygotowanego przez Ipsos, wyższe poparcie zgromadził Andrzej Duda. Na obecnego prezydenta zagłosowało 51 proc. wyborców, a na prezydenta Warszawy Rafała Trzaskowskiego - 49 proc. Były premier Waldemar Pawlak - pytany, czy jest zaskoczony takim wynikiem - odparł: "Pan prezydent Duda miał do zdobycia, do wygranej, nieco ponad 7 proc., a pan Trzaskowski potrzebował ponad 20 proc., więc mechanika wskazywała jednak na urzędującego prezydenta".

Zdaniem Pawlaka, kandydat Koalicji Obywatelskiej "wykonał tytaniczną pracę". - Zaprezentował się jako kandydat bardziej umiarkowany, wspólnotowy. To chyba nawet wpłynęło na postawę pana prezydenta Dudy, bo w pierwszym wystąpieniu [po ogłoszeniu wyników sondażowych - red.] pokazał bardziej pojednawcze sygnały niż w kampanii - mówił gość TOK FM.

Były premier, dopytywany przez Macieja Głogowskiego, czy wierzy w pojednawczy ton prezydenta, zwrócił uwagę, że poparcie dla obu kandydatów rozłożyło się niemal po równo, więc "niezalezienie od jakiegoś zacietrzewienia, po tym wyniku potrzebne jest wielkie umiarkowanie i ogromna praca, żeby odbudować elementarne obszary wspólnoty".

"Telewizja Polska dała popis ostrego tonu"

Zdaniem Waldemara Pawlaka, przy tak podzielonym społeczeństwie, Dudzie trudno będzie "kontynuować tak ostry kurs". - I wydaje mi się, że pan prezydent w tych pierwszych słowach, także w propozycji spotkania z Rafałem Trzaskowskim [w Pałacu Prezydenckich - red.] stara się pokazać potrzebę zasypania co najmniej części podziałów - dodał były premier.

Czy to się uda? Pawlak powiedział, że zastosowanie w nowej kadencji Dudy powinna mieć zasada - podobnie jak w kierowaniu pojazdem - ograniczonego zaufania. - Cała kadencja, ale też ostatnie dni i tygodnie kampanii to był festiwal daleko wykraczający poza granice dobrych zwyczajów. Dochodziło do ataków (...). Szczególnie Telewizja Polska dała popis ostrego tonu, którego chyba nikt się nie spodziewał - mówił gość TOK FM. - I tak pan Andrzej Duda może mówić o wielkim szczęściu, bo ja spotykałem się z opiniami, że ludzie się jednak mocno irytowali na poziom takiej propagandy - wspominał dalej były premier.

Dopytywany przez Głogowskiego o to, jaka będzie ta druga kadencja Andrzeja Dudy, były szef PSL-u Pawlak podkreślił, że prezydent nie będzie "aż tak związany klinczem ze swoim środowiskiem politycznym". - Teraz może ujawnić się jego prawdziwy charakter - stwierdził.

Państwowa Komisja Wyborcza podała frekwencja w II turze wyborów prezydenckich na podstawie 99,39 proc. obwodów głosowania. Wyniosła ona 67,17 proc. Oficjalne wyniki wyborów możemy poznać jeszcze w poniedziałek.

DOSTĘP PREMIUM