Prof. Zybertowicz piętnuje brak biało-czerwonych flag na wieczorze rywala Dudy: Trzaskowski zachował się jakby zdjął owczą skórę, skórę patrioty

- Małym wstrząsem było dla mnie zobaczenie, że około 50 proc. moich rodaków głosowało na kandydata, w którego sztabie nikt nie uznał za stosowane pojawienia się z (biało-czerwoną) flagą - mówił w TOK FM prof. Andrzej Zybertowicz. Doradca prezydenta Dudy mówił też o ew. zmianie przepisów dotyczących wolności mediów, wspominając o "mediach wolnych od rozumu".
Zobacz wideo

Jak poinformowali w poniedziałek rano członkowie Państwowej Komisji Wyborczej, według cząstkowych nieoficjalnych danych Andrzej Duda zdobył 51,21 proc. poparcia, a Rafał Trzaskowski 48,79 proc. Wciąż czekamy na dane z kilku komisji, ale - jak podał przewodniczący PKW - one nie zmienią ostatecznego wyniku. To oznacza, że prezydentem przez kolejne pięć lat będzie Andrzej Duda.

Dominika Wielowieyska pytała prof. Andrzeja Zybertowicza o to, czy w drugiej kadencji Andrzej Duda będzie bardziej niezależny od PiS? - W drugiej kadencji prezydenci są bardziej niezależni nie tylko od zaplecza politycznego, ale także od wyborców. Bo trudna polityka polega często na umiejętności przeciwstawienia się swoim własnym sympatykom - stwierdził doradca prezydenta.

Zybertowicz przekonywał, że w mijającej kadencji Andrzej Duda również wykazywał się niezależnością, na przykład wetując "dziewięć ustaw, w tym trzy bardzo ważne dla PiS". Jak mówił dalej, była to między innymi ustawa o Regionalnych Izbach Obrachunkowych - "ograniczająca swobodę działania samorządów" czy ustawa o ordynacji wyborczej do europarlamentu, która "ograniczałaby szanse małych ugrupowań". - Czyli za każdym razem, gdy było ryzyko ograniczania pola demokracji, prezydent interweniował - przekonywał gość TOK FM.

Prezydent poprze zmiany dotyczące mediów?

Rozmowa z Zybertowiczem dość szybko skupiła się na wątku, braku biało-czerwonych flag na wieczorze wyborczym Rafała Trzaskowskiego. - Nie było żadnych. Jak się pani z tym czuła? - pytał Wielowieyską gość TOK FM.

Gdy dziennikarka nie chciała odpowiedzieć, podkreślając, że w rozmowie radiowej, to dziennikarz pyta gościa, a nie odwrotnie, profesor odparł: "Ale ja z panią rozmawiam jako z osobą myślącą. Pani ma swoje sympatie, ja mam swoje. Pani chce poznać mój punkt widzenia, a ja pani".

Wielowieyska zmieniła temat i zapytała swojego rozmówcę o to, czy prezydent poparłby ewentualną próbę ograniczenia niezależności mediów. Jak podkreśliła, zapowiedział to już minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, a powtórzył także Janusz Kowalski, wiceminister aktywów państwowych. 

- Jeśli w grę wchodzi ograniczenie mediów niezależnych o rozumu, to myślę, że tak - skomentował Zybertowicz.

- Co to znaczy? - dopytywała gospodyni Wyborczego Poranka TOK FM.

W odpowiedzi prof. Zybertowicz nawiązał do okładki "Faktu" sprzed kilku dni, kiedy dziennik informował o szczegółach ułaskawienia przez prezydenta Dudę mężczyzny skazanego za gwałt. Zdaniem gościa TOK FM, była to "okładka sugerująca pedofilskie skłonności prezydenta" i "karta, którą grał w kampanii wyborczej zupełnie cynicznie Rafał Trzaskowski". - Jeśli media zagraniczne mają w Polsce manipulować i szczuć, to będę pierwszy, który będzie doradzał prezydentowi podpisanie ustawy przeciwko mediom grającym nie fair i wspieranym przez zagraniczne kapitały - stwierdził Zybertowicz.

Dziennikarka zapytała zatem o przekaz TVP i liczne ataki na prezydenta Warszawy. - W mojej ocenie, jako badacza, sporo przekazów TVP tę przestrzeń informacyjną zanieczyszczało - przyznał początkowo profesor. - Ale jednak małym wstrząsem było dla mnie zobaczenie, że około 50 procent głosujących moich rodaków głosowało na kandydata, w którego sztabie nikt nie uznał za stosowane pojawienia się z flagą - dodał od razu.

- Ja myślałem, naiwnie być może, że to jest spór między dwiema wizjami Polski i między dwiema koncepcjami roli Polski w Europie. Ale mam wrażenie, że dla politycznego zaplecza Rafała Trzaskowskiego gra nie szła o wizję Polski w Europie, tylko o wizję wyprowadzenia nas z polskości - kontynuował dalej prezydencki doradca. Dlatego - jak powtórzył - o ile w trakcie kampanii czasami myślał, że przekazy TVP "zanieczyszczają przestrzeń publiczną", o tyle po niedzielnym wieczorze wyborczym "nie wie, czy nie zacznie myśleć bardziej pobłażliwie o przekazach tej telewizji". - Rafał Trzaskowski zachował się, jakby zdjął owczą skórę, skórę patrioty - przekonywał Zybertowicz. Dodał też, że brak biało-czerwonych flag oznacza, że Rafał Trzaskowski nie zamierza "walczyć o lepszą Polskę", tylko "walczyć o jakąś inną rzeczywistość".

Na koniec Dominika Wielowieyska pytała swojego gościa o politykę Andrzeja Dudy wobec Unii Europejskiej - chciała wiedzieć, czy nadal będzie ona raczej konfrontacyjna. - Jeśli w UE ton będą nadawały środowiska, które chcą się z Polską porozumieć i zrozumieją naszą specyfikę, uszanują nasze tradycje, nie będą próbowały odgórnie i sztucznie przyspieszać integracji, to nie będzie potrzeby na konfliktowanie się. Ale jeśli w UE będą takie mądrale, które myślą, że lepiej rozumieją polskie sprawy, to prezydent się będzie temu przeciwstawiał - zapewnił prof. Zybertowicz.

DOSTĘP PREMIUM