Ile będzie protestów wyborczych? Hermeliński: Nie można wychodzić z założenia, że to nie ma sensu

Na złożenie protestu wyborczego jest niewiele czasu. Jeśli wyborca czuje się pokrzywdzony tym, że państwo nie dało mu zagłosować, to powinien protest złożyć. Myślę, że wiele osób będzie chciało w taki sposób zamanifestować, że państwo nie dało rady wypełnić wobec nich swojego obowiązku - mówił w TOK FM Wojciech Hermeliński, były szef PKW.
Zobacz wideo

Andrzej Duda w drugiej turze wyborów prezydenckich zdobył 10 mln 413 tys. 94 głosy, to jest 51,21 proc., a Rafał Trzaskowski 9 mln 921 tys. 219 głosów, to jest 48,79 proc.  – tak wynika z informacji o cząstkowych, nieoficjalnych wynikach głosowania przedstawionych przez PKW w poniedziałek rano.

Zdaniem Wojciecha Hermelińskiego, byłego szefa PKW, tak nieznaczna różnica głosów między kandydatami może skutkować dużą ilością protestów wyborczych. - Uważam, że nie można wychodzić z założenia, że to nie ma sensu. Jeśli wyborca czuje się pokrzywdzony tym, że państwo nie dało mu zagłosować, to powinien taki protest złożyć. Myślę, że wiele osób będzie chciało w taki sposób zamanifestować, że państwo nie dało rady wypełnić wobec nich swojego obowiązku – ocenił Hermeliński.

Wyliczył też sytuację, jakie mogą być podstawową do protestu. – Na przykład przestępstwa, gdy ktoś komuś uniemożliwił udział w głosowaniu. Chodzi też o niedoręczenie pakietu wyborczego na czas, przy wyborach korespondencyjnych czy na brak informacji o tym, że gdy dopisaliśmy się gdzieś na pierwszą turę głosowania, to musimy tam oddać głos też w drugiej turze – a takich wyborców było około 200 tys. Protest może być też związany z tym, że na przykład w lokalu mąż zaufania nie miał możliwości wpisania do protokołu nieprawidłowości. Podważany może być też brak stempli na karcie wyborczej – wymieniał sędzia Trybunału Konstytucyjnego w stanie spoczynku.

Przyznał jednak, że wyborcy z zagranicy, gdzie tych naruszeń mogło być najwięcej, będą mieli utrudnione zadanie. – Słyszmy historię o niedoręczonych w ogóle pakietach lub doręczonych zbyt późno, że wyborcy nie zdążyli zagłosować. Państwo, jeśli chodzi o zapewnienie skutecznego głosowania za granicą, zrzuciło odpowiedzialność na wyborców. Teraz na złożenie protestów według epizodycznej ustawy PiS są tylko trzy dni od momentu ogłoszenia oficjalnych wyników przez PKW. Jeśli chodzi o Polskę, to można wysłać swój protest do Sądu Najwyższego listem poleconym i liczy się data stempla. Za granicą on w ciągu najpóźniej trzech dni musi trafić do konsulatu, ważny jest termin doręczenia. Dlatego takim wyborcom może być trudniej – wskazywał Hermeliński i dodał, że jeśli ktoś już się zdecyduje na złożenie protestu po za granicami Polski, to musi pamiętać o jednej bardzo ważnej kwestii. – Trzeba w piśmie wskazać pełnomocnika do doręczeń. Bo jeśli SN będzie chciał korespondować z wyborcą, prosić o dodatkowe dowody, etc, to będzie wysyłał pisma na adres pełnomocnika w kraju – podkreślił były szef PKW.

Zasadność każdego protestu wyborczego będzie oceniał Sąd Najwyższy. – Trudno wyrokować, czy wszyscy poszkodowani je złożą. Może się zdarzyć tak, że poszczególne protesty zostaną uznane, natomiast w ostatecznym rozrachunku Sąd Najwyższy nie dopatrzy się tego, żeby taka ilość uznanych protestów mogła mieć wpływ na wynik wyborów – zastrzegał gość TOK FM.

Rzecznik Platformy Obywatelskiej Jan Grabiec zapowiedział w TOK FM, że Koalicja Obywatelska będzie składać protesty wyborcze, ale też domagać się dymisji szefa Ministerstwa Spraw Zagranicznych Jacka Czaputowicza.

Warto przypomnieć, że w Austrii w 2016 roku doszło do unieważnienia drugiej tury wyborów prezydenckich. W pierwotnym głosowaniu Alexander van der Bellen wygrał z Norbertem Hoferem o 0,6 punktu procentowego. Różnica pomiędzy kandydatami wynosiła nieco ponad 30 tysięcy głosów. Austriacki Trybunał Konstytucyjny unieważnił II turę z powodu liczby potwierdzonych nieprawidłowości. Zdaniem przewodniczącego Wolnościowej Partii Austrii Heinza-Christiana Strache miało do nich dojść w ponad 90 okręgach (na 117), z czego w 82 wstępne sortowanie kart odbywało się przed pojawieniem się komisji w lokalach wyborczych. Ponadto wskazano m.in. na rozsyłanie w niektórych okręgach kopert na głosy w niewłaściwych kolorach czy też głosowanie osób poniżej 16. roku lub bez austriackiego obywatelstwa. W powtórzonym głosowaniu van der Bellen ponownie wygrał, ale już zdecydowaną przewagą.

Protesty wyborcze

Protest wyborczy wnosi się na piśmie do Sądu Najwyższego nie później niż w ciągu trzech dni od dnia podania wyniku wyborów do publicznej wiadomości przez Państwową Komisję Wyborczą. Protesty wniesione przed tym terminem SN pozostawi bez dalszego biegu. Za granicą można składać protesty wyborcze właściwemu konsulowi, a osoby podróżujące na statku morskim - kapitanowi statku. SN podkreśla, że protest musi być złożony na piśmie podpisanym przez osobę wnoszącą protest. Protesty wniesione za pośrednictwem poczty elektronicznej nie będą rozpoznawane.

Wnoszący protest przeciwko wyborowi prezydenta RP powinien sformułować w nim zarzuty oraz przedstawić lub wskazać dowody, na których je opiera. Protest dotyczący sprawy, co do której istniała możliwość wniesienia przed dniem głosowania skargi lub odwołania do sądu lub do Państwowej Komisji Wyborczej pozostawia się bez dalszego biegu.

Sąd Najwyższy pozostawia bez dalszego biegu protest wniesiony przez osobę do tego nieuprawnioną lub niespełniający warunków formalnych (przedwczesny, spóźniony, wniesiony przez e-mail, ePUAP), w tym taki, który nie zawiera sformułowanych zarzutów oraz nie przedstawia  lub nie wskazuje dowodów, na których składający protest opiera swoje zarzuty. SN rozpatruje wniesione protesty w składzie trzech sędziów, w postępowaniu nieprocesowym i wydaje opinię w formie postanowienia w sprawie protestu.

Po rozpoznaniu protestów wyborczych, na podstawie sprawozdania z wyborów PKW, Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozstrzyga o ważności wyboru prezydenta. Ma na to 21 dni od dnia podania wyniku wyborów do publicznej wiadomości przez PKW.

Posłuchaj całej rozmowy!

DOSTĘP PREMIUM