Prof. Matczak o protestach wyborczych: Może zdarzy się cud i ludzie powołani przez partię nagle poczują niezależność

Mam taką zasadę, żeby nie przewidywać rozstrzygnięcia sądowego. Może się jednak zdarzy cud i ci ludzie, powołani przez partię, nagle poczują niezależność i zrobią coś dobrego dla Polski, właściwie rozpatrując protesty - mówił w TOK FM prof. Marcin Matczak. Zdaniem prawnika bez względu na decyzję SN w sprawie wyborów 10 mln Polaków będzie rozczarowanych. - Z tego klinczu już nie ma wyjścia - przyznał ze smutkiem.
Zobacz wideo

W poniedziałek wieczorem Państwowa Komisja Wyborcza podała oficjalne wyniki drugiej tury wyborów prezydenckich. Reelekcję uzyskał Andrzej Duda, który zdobył 51,03 procent głosów. Na Rafała Trzaskowskiego zagłosowało 48,97 proc. wyborców. Przez trzy dni od ogłoszenia wyniku wyborów można składać do Sądu Najwyższego protesty wyborcze.

Do SN na pewno wpłynie protest przygotowany przez Komitet Wyborczy Rafała Trzaskowskiego. Jak zapowiedział szef sztabu kandydata KO na prezydenta, Cezary Tomczyk, dokument pokaże "systemowe nieprawidłowości przy przeprowadzeniu wyborów" prezydenckich.

Profesor Marcin Matczak z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Warszawskiego przyznał w TOK FM, że wierzy w sens protestów wyborczych. – Są poważne podstawy, żeby kwestionować ważność tych wyborów. Z drugiej strony, nie jestem naiwny i wiem, kto będzie to rozpatrywał – stwierdził w rozmowie z Mikołajem Lizutem. Zgodnie ze zmianami PiS w sądownictwie protestami wyborczymi zajmie się nimi Izba Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych. Prawnik przypomniał, że są przecież spore wątpliwości co do ważności powołania sędziów do tej właśnie Izby SN przez neo-KRS oraz do jej bezstronności. – Wiemy, w którym kierunku może iść jej przychylność. Jednak nie należy tym, którzy dokonali skoku na praworządność, ułatwiać zadania. Należy sprawić, żeby ci ludzie, którzy będą je rozpatrywać i nie będą chcieli ich uznać, musieli się jak najbardziej nagimnastykować. Tak, aby czytając te rozstrzygnięcia wiedzieć, po której stronie jest racja – ocenił.

Prof. Matczak nie chciał jednoznacznie stwierdzić, jaką decyzję ws. wyborów prezydenckich podejmie Sąd Najwyższy. – Mam taką zasadę, jeszcze ze starych czasów, żeby nie przewidywać rozstrzygnięcia sądowego. Może się jednak zdarzy cud i ci ludzie powołani przez partię nagle poczują niezależność i zrobią coś dobrego dla Polski, właściwie rozpatrując protesty – mówił. Z żalem dodał jednak, że żadne rozstrzygnięcie nie zakończy polaryzacji i społecznego konfliktu. – To jest właśnie najstraszliwszy rezultat tego, co z sądami zrobił PiS. Jeżeli SN uzna, że z wyborami było wszystko w porządku, to te 10 mln ludzi, którzy głosowali na Rafała Trzaskowskiego, może uznać, że to ustawka. Natomiast orzeczenie przeciwne sprawi, że 10 mln wyborców Andrzeja Dudy oceni, iż "kasta" znów jest przeciwko demokracji. Z tego klinczu już nie ma wyjścia – ocenił gość TOK FM.

Jak podkreślił prawnik, sądy są od tego, żeby bezkrwawo i w sposób cywilizowany kończyć spory i konflikty. – Po tym, co PiS zrobił z sądami, tego już nie ma. Konflikt nadal będzie trwał. Oni zniszczyli istotę sądownictwa. Temu winny jest PiS. Bez względu na rozstrzygnięcie SN nastąpi jeszcze większe zaognienie sporów społecznych – uważa prof. Marcin Matczak.

Jak składać protesty wyborcze?

Protest przeciwko wyborowi prezydenta wnosi się na piśmie do Sądu Najwyższego nie później niż w ciągu trzech dni od dnia podania wyniku wyborów do publicznej wiadomości przez Państwową Komisję Wyborczą. Protesty wniesione po tym terminie SN pozostawi bez dalszego biegu. Po rozpoznaniu protestów wyborczych oraz na podstawie sprawozdania PKW z wyborów, Sąd Najwyższy w składzie całej Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych rozstrzyga o ważności wyboru prezydenta. Ma na to 21 dni od dnia podania wyniku wyborów do publicznej wiadomości przez PKW.

SN podkreśla, że protest musi być złożony na piśmie podpisanym przez osobę wnoszącą protest. Protesty wniesione za pośrednictwem poczty elektronicznej nie będą rozpoznawane.

Posłuchaj całej rozmowy!

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM