Przemysław Staroń o "Szkole z TVP": "Nie mam słów. Makabryczny poziom przekazu, błędy"

TVP, która na co dzień jest zaprzeczeniem istoty edukacji, bo kłamie i hejtuje, nagle stwierdza, że zrobi zdalne nauczanie - nauczyciel Przemysław Staroń nie zostawił suchej nitki na programie edukacyjnym TVP.
Zobacz wideo

TVP w związku z sytuacją epidemiczną w całym kraju uruchomiła we współpracy z MEN nowe programy edukacyjne i poradnikowe. W rozszerzonej ofercie znalazły się m.in. audycje edukacyjne dla najmłodszych dzieci - "Wesoła Nauka", dla starszych uczniów - "Szkoła z TVP".

Część widzów skrytykowała jednak programy zarzucając im niski poziom realizacyjny i błędy merytoryczne. 

Jeden z popularniejszych w mediach społecznościowych fragmentów programu to ten, w którym dowiadujemy się, że liczba parzysta to taka, która... ma parę.

W szkolnej skali ocen od 1 do 6, Przemysław Staroń, Nauczyciel Roku 2018 (wyróżnienie przyznawane przez MEN i tygodnik "Głos Nauczycielski", ocenia program TVP na 1.

Na tak surową ocenę składa się kilka czynników, wśród nich forma, w jakiej przekazywane są treści. - Gdyby pani Krysia z drugiego piętra przygotowała coś takiego dla dzieci z osiedla, to byłbym pod wrażeniem jej chęci, wysiłku i szczerze bił jej brawo. Ale tutaj TVP, która na co dzień jest zaprzeczeniem istoty edukacji, bo kłamie i hejtuje, nagle stwierdza, że zrobi zdalne nauczanie. Ta sama TVP, która niedawno, w atmosferze skandalu, dostała 2 miliardy zł. Rocznie. Kontrast między tym faktem i wykonaniem… serio, nie mam słów. Poziom przekazu jest makabryczny - krytykuje.

Przemysław Staroń podkreśla, że swoją krytykę kieruje w stronę TVP, a nie nauczycieli, które te lekcje prowadzą. Co nie znaczy, że nie dziwi się osobom, które wzięły udział w programie.

- Stosuję zasadę “jeśli nie potrafisz, nie pchaj się na afisz”. Gdyby mnie poproszono o zrobienie lekcji o budowie okrętów, odmówiłbym. Bo nie znam się na budowie okrętów. Gdyby poproszono mnie o lekcję filozofii połączoną z robieniem w trakcie fikołków, także bym odmówił, bo nie umiem robić fikołków. A przede wszystkim zwróciłbym uwagę, od kogo wyszła propozycja - mówił i przypomniał, że w czasie strajku nauczycieli strajkujący stali się dla TVP obiektem drwin i oszczerstw. - Warto także zwrócić uwagę na fakt, że jedna z nauczycielek tłumaczyła potem w necie, że ona uwielbia interakcję, a TVP wymagało od niej wykładu z języka polskiego. Ja nie raz jestem proszony o wykład i wtedy dbam szczególnie o to, aby był on ciekawy i interaktywny. To się w żaden sposób nie wyklucza - kontynuował. 

Są też błędy merytoryczne

Nauczyciel zwrócił też uwagę na merytoryczną zawartość lekcji - znalazły się w niej błędy, np. pomylenie obwodu ze średnicą. - Wewnętrznie po prostu rozdziera mnie fakt, że tymczasem za tak fundamentalne błędy system dla dzieci przewiduje jedynki i brak promocji do następnej klasy - skwitował.

 

Przemysław Staroń dodał też, że chociaż edukacja zdalna jest uciążliwa sama w sobie, część uczniów zmaga się z wykluczeniem cyfrowym, brakiem dostępu do laptopa czy smartfona. 

- Miałem szansę zderzyć się z tymi problemami dużo wcześniej. Kiedy podczas lekcji używaliśmy Snapchata czy aplikacji do VR, okazywało się, że nie każdy ma smartfona czy wymagany system operacyjny. Prosiłem wtedy uczniów, żeby dobierali się w pary, udostępniali sobie wzajemnie sprzęty, stymulowałem w ten sposób nawiązywanie i budowanie relacji, kupiłem za własne pieniądze kartonowe viewery, pożyczałem swój telefon. Ale to jest możliwe w warunkach szkolnych i przy właściwym rozumieniu edukacji, która jest pełną wzajemnego zaufania i szacunku relacją, a nie w warunkach ciągłego lekceważenia ekspertów i natychmiastowego masowego przejścia na nauczanie zdalne - tłumaczył.

Staroń na swoim facebookowym profilu pokazał też, że kwestię liczb nieparzystych da się przystępniej wytłumaczyć na przykładzie dzielenia się posiłkiem.

"Dzieci najlepiej i najszybciej uczą się poprzez działanie, zabawę, a nie nudne i niezrozumiałe w dodatku ględzenie" - czytamy w jednym z komentarzy pod postem.

Pomoc w zdalnej nauce

Uczniowie mogą obecnie znaleźć wsparcie w nauce dzięki wielu oddolnym inicjatywom. Przemysław Staroń wskazał kilka z nich zaznaczając, że da się ich znaleźć więcej.

Studenci Uczniom oferują przez internet lekcje, materiały itp. Sam Staroń doradza uczniom na kanale Szymona Hołowni.

Przydatne materiały można znaleźć też m.in. na

Najwcześniej uczniowie wrócą do szkół dopiero po Wielkanocy, choć bardzo możliwe, że ten termin zostanie wydłużony.

Posłuchaj w Aplikacji TOK FM:

DOSTĘP PREMIUM