Czy smartfony przyciągają kleszcze? Ekspert ostrzega: W lesie lepiej ograniczyć korzystanie z telefonu

- Idąc do lasu, warto ograniczyć korzystanie ze swojego smarfona. Dzięki temu prawdopodobieństwo złapania kleszcza, zwłaszcza takiego, który przenosi boreliozę, będzie niższe niż losowe - mówił w TOK FM prof. Piotr Tryjanowski z Instytutu Zoologii Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu.
Zobacz wideo

Ze względu na epidemię koronawirusa temat kleszczy i chorób odkleszczowych w debacie publicznej zszedł nieco na drugi plan. Jak przekonuje prof. Piotr Tryjanowski - zupełnie niesłusznie. Bo choć liczba potwierdzonych przypadków zakażenia COVID-19 w Polsce wciąż rośnie, to liczba chorych na boreliozę także jest bardzo wysoka i wynosi obecnie około 20 tysięcy.

Głównym tematem rozmowy redaktora Przemysława Iwańczyka z profesorem była jednak nie borelioza, a związki kleszczy ze… smartfonami. Tryjanowski, wraz z zespołem badaczy, analizował bowiem wpływ pola elektromagnetycznego o częstotliwości 900 megaherców na to, co się dzieje z kleszczami. - Więc tu nie chodzi o sam smartfon jako urządzenie, ale o częstotliwość. Choć rzeczywiście 900 megaherców to jest właśnie ta częstotliwość, która jest najczęściej wykorzystywana w smartfonach. Pojawia się też w innych urządzeniach, ale raczej częściej zabieramy do lasu właśnie smartfon niż chociażby mikrofalówkę - mówił gość TOK FM.

Kleszcze a pole elektromagnetyczne

W jaki sposób pole elektromagnetyczne wpływa na kleszcze? Otóż pajęczaki te - aby przeżyć - muszą jeść, a swoich żywicieli wyczuwają na różne sposoby. - Między innymi przez dwutlenek węgla, przez drobne zmiany w ciepłocie ciała żywiciela, przez zapach, ruch, a także przez pole elektromagnetyczne - wyliczał ekspert. - I to, co jest najważniejsze w naszej pracy, to fakt, że (…) kleszcze przenoszące boreliozę chętniej przechodzą w tę część świata, gdzie jest pole elektromagnetyczne - dodał.

- Pole elektromagnetyczne działa w taki sposób, że pobudza w ogóle zachowanie kleszcza. Więc najprostszy wniosek dla ludzkości jest taki, że idąc do lasu, (…) być może warto ograniczyć korzystanie ze swojego smarfona. Przyroda wokół jest tak piękna, że naprawdę zrekompensuje nam, że chwilę będziemy elektronicznie "off". A dzięki temu też prawdopodobieństwo złapania kleszcza, zwłaszcza takiego, który może przenieść boreliozę, będzie niższe niż losowe - wyjaśniał dalej prof. Tryjanowski.

Kleszcze a postęp w technologii

Gość TOK FM - dopytywany, czy w związku z tym należy łączyć coraz większą liczbę kleszczy w lasach z postępem technologicznym - wskazał, że byłby daleki od takich analogii. Jego zdaniem, "nawał" pajęczaków, jaki obserwujemy w ostatnich latach, wiąże się raczej ze zmianami klimatycznymi i bardzo delikatnymi zimami. - Jeszcze pięć czy siedem lat temu mówiliśmy, że kleszcz pospolity, który przenosi boreliozę, był aktywny od kwietnia do września, maksymalnie do października. W tym roku dosłownie przez całą zimę, łącznie ze styczniem i lutym, były te kleszcze aktywne - mówił.

W tym roku zima była najcieplejsza od chwili, kiedy prowadzone są pomiary pogodowe, i do tego w zasadzie bezśnieżna (z wyjątkiem terenów górskich). Czy w związku z tym należy spodziewać się również tego, że liczba kleszczy w polskich lasach będzie rekordowa?

Jak wskazał gość TOK FM, to zależy, jaka będzie dalej pogoda i jaka będzie liczba żywicieli kleszczy (na przykład myszy lub jaszczurek). - Jak teraz jest susza i już się podaje, że niektóre populacje drobnych gryzoni będą miały niższe liczebności niż zwykle, to to też może zadziałać bardzo negatywnie na kleszcze. To jest naprawdę bardzo trudne do przewidzenia - przyznał prof. Tryjanowski.

Całej rozmowy z profesorem możesz posłuchać w Aplikacji TOK FM!

Jak usunąć kleszcza?

Przypomnijmy, kleszcze to pajęczaki z rodziny kleszczowatych, które spotyka się przede wszystkim w lasach, parkach i na łąkach. Mogą przesiadywać na paprociach lub innym listowiu położonym do 1,5 metra od ziemi.

Jeśli zauważymy na swoim ciele kleszcza, należy pamiętać o zachowaniu ostrożności. Te niepozorne stworzenia mogą być nosicielami groźnych chorób, np. boreliozy, kleszczowego zapalenia mózgu czy anaplazmozy. Dlatego nie wolno usuwać ich ze skóry paznokciami czy za pomocą podgrzewania. Usunięty w ten sposób kleszcz może zwymiotować zassaną krew, co znacznie zwiększa ryzyko zakażenia. Należy przy tym pamiętać, że nie każde ukąszenie od razu musi skończyć się chorobą! Jak usunąć kleszcza? Należy robić to przy użyciu wąskich, precyzyjnych szczypiec (np. pęsety). Za ich pomocą można chwycić kleszcza blisko skóry i pewnym, pozbawionym skrętów ruchem oderwać z miejsca wkucia. >> Więcej na ten temat czytaj tutaj <<

DOSTĘP PREMIUM