Życie na Wenus? Na Wenus znaleziono gaz, który może świadczyć o istnieniu życia. Polak współautorem odkrycia

W atmosferze Wenus odkryto szczególny gaz - fosforowodór. Szczególny dlatego, że uznawany jest za biomarker, czyli wskaźnik tego, że gdzieś występuje życie. Na Ziemi powstaje na dwa sposoby - wytwarzają go bakterie beztlenowe albo ludzie w laboratoriach.
Zobacz wideo

Na Wenus laboratoriów nie ma, pozostaje więc życie. Tyle że to bardzo dla niego nieprzyjazna planeta. Na jej powierzchni średnia temperatura to 464°C, a ciśnienie jest 90 razy wyższe, niż na Ziemi. Atmosfera to 96,5% dwutlenku węgla, ok. 3,5% azotu i nieco innych dodatków. Chmury utworzone są przede wszystkim z kwasu siarkowego.

No właśnie – chmury. Zaczynają się one wysoko, bo na 48-60 km. Ich dolna warstwa ma temperaturę ok. 90°C, górna 0°C. To już wygląda znacznie lepiej, bo znamy z Ziemi gatunki bakterii, które żyją w takich temperaturach. I nie przeszkadza im brak tlenu, którego nie ma też w atmosferze Wenus.

A ziemskie bakterie beztlenowe wytwarzać mogą właśnie fosforowodór. I to jest jego główne – poza produkcją przemysłową – źródło. Inne znane procesy wytwarzają go w minimalnej ilości.

Oznaczać to może, że w atmosferze Wenus żyją mikroorganizmy. To pierwszy tak mocne naukowe odkrycie wskazujące na istnienie życia pozaziemskiego.

Odkrycia dokonał zespół prof. Sary Seager z Massachusetts Institute of Technology (MIT). Członkiem tej grupy od 5 lat jest astrobiolog, dr Janusz Pętkowski. 15 września będziemy z nim rozmawiać, skrót rozmowy wysłuchacie we wtorek po 18.00 w radiu TOK FM, a pełną wersję – w sobotę o 13.40 w audycji Homo Science.

Życie mogło powstać w czasach, gdy Wenus była całkiem inna. Prawdopodobnie istniała tam ciekła woda, która tworzyła morza i jeziora. Również temperatura była dla życia akceptowalna. Jeśli w lepszych dla życia czasach faktycznie powstało tam jakieś życie, to mogło ono przetrwać pogorszenie się warunków i trafić do atmosfery.

Oczywiście natychmiast pojawiają się wątpliwości, czy aby fosforowodór nie mógł powstać w wyniku innych procesów. Według badaczy z MIT – nie. A dokładniej – nie znamy żadnych procesów, które doprowadziłyby do powstania takich ilości gazu, jakie znaleźli w atmosferze Wenus. Nieznaczne ilości fosforowodoru mogą powstać w wyniku działalności wulkanicznej, ale zdecydowanie nie takie, o jakich tu mowa. Również inne znane procesy chemiczne czy geologiczne nie tłumaczą odkrycia. W skrócie – oczywiście mogą istnieć jakieś zupełnie nieznane nam zjawiska tworzące duże ilości fosforowodoru, jednak przez lata badań nie udało się ani na nie trafić, ani nawet teoretycznie ich przewidzieć. Dlatego fosforowodór nadal uznawany jest za biomarker.

Co dalej? Cóż – istnienie lub brak życia w atmosferze Wenus może potwierdzić ostatecznie tylko wysłanie sondy, która zbada atmosferę Wenus. Niemal na pewno ogłoszone dziś odkrycie spowoduje, że taka misja ruszy w kierunku tej planety.

DOSTĘP PREMIUM