Dostali punkty od ministra Czarnka, ale się nie ucieszyli. "Nie byliśmy wcześniej poinformowani"

Naukowcy z KUL są zaskoczeni nową listą czasopism punktowanych, którą ogłosiło Ministerstwo Edukacji i Nauki. Co ciekawe, zdziwienia nie kryje redakcja "Roczników Psychologicznych", które na nowej liście zostało docenione - zamiast 40 punktów, ma teraz 70.
Zobacz wideo

Sprawa nowej punktacji czasopism naukowych budzi ogromne emocje. Naukowcy z różnych dziedzin przyznają, że kryteria przyznawania punktów poszczególnym czasopismom i publikowanym w nich tekstom są niejasne. Nikt do końca nie wie, dlaczego np. czasopisma związane z Tadeuszem Rydzykiem czy z Katolickim Uniwersytetem Lubelskim dostały więcej punktów. Za publikację w nich można dostać teraz porównywalną liczbę punktów, co za publikację np. w prestiżowym i cenionym na całym świecie "Nature".

"Roczniki psychologiczne" to periodyk wydawany przez Towarzystwo Naukowe KUL i Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II, a konkretnie Wydział Nauk Społecznych. Wcześniej publikacja artykułu w tym czasopiśmie dawała naukowcowi 40 punktów - teraz aż 70. Redakcja nie kryje zaskoczenia i - jak wynika z wydanego właśnie oświadczenia - wcale jej to nie cieszy.

Punkty od ministra Czarnka "nie były konsultowane"

"Jako redakcja naukowa Roczników Psychologicznych / Annals of Psychology jesteśmy zaskoczeni niespodziewaną zmianą punktacji naszego czasopisma zawartą w rozporządzeniu Ministra Edukacji i Nauki opublikowanym w dniu 9 lutego 2021. Oświadczamy, że o planowanej zmianie, punktacji i jej kryteriach nie byliśmy wcześniej poinformowani" - czytamy na stronie "Roczników Psychologicznych".

Redaktorzy zwracają uwagę, że przy ustalaniu punktacji konieczna jest przejrzystość. "Zdecydowanie opowiadamy się za transparentnością kryteriów oceny czasopism naukowych i ich punktacji, mając przekonanie, że właściwym organem wnioskującym do Ministra Edukacji i Nauki o zmianę punktacji czasopism jest Komisja Ewaluacji Nauki, tak z powodu kompetencji jak i ponadśrodowiskowego charakteru" - czytamy w oświadczeniu.

Tyle że Komisja Ewaluacji Nauki sama też była zaskoczona ostateczną listą czasopism punktowanych. Z jej oświadczenia wynika m.in., że "w wykazie czasopism punktowanych znalazły się 73 czasopisma, które nie były procedowane ani rekomendowane przez Komisję; w przypadku 237 czasopism pojawiła się podwyższona punktacja, która również nie była konsultowana z komisją". Komisja podkreśla też, że jest tym zdumiona.

Chcieliśmy porozmawiać z kimś z redakcji "Roczników Psychologicznych" KUL. Dr hab. Wacław Bąk (Katedra Psychologii Osobowości KUL) z kolegium redakcyjnego przekazał nam jednak, że rozmawiać nie chce. - Nie chcę szerzej komentować sprawy. To, co na chwilę obecną mieliśmy do powiedzenia, jest zawarte w naszym oświadczeniu, które jest skierowane przede wszystkim do środowiska naukowego - napisał nam w mailu Wacław Bąk.

Na stronie "Roczników Psychologicznych" można przeczytać, że jest to czasopismo wydawane w języku angielskim. Wychodzą cztery numery rocznie. Opisuje m.in. wyniki aktualnych badań czy twórcze pomysły na metody i badania psychologiczne. Wśród redaktorów są m.in. naukowcy KUL, ale też z Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, Uniwersytetu Sapienza w Rzymie czy z Uniwersytetu Warszawskiego.

Fabryka koniunkturalistów

Stanowisko w sprawie nowej listy czasopism wydał też w poniedziałek Komitet Nauk Prawnych Polskiej Akademii Nauk. "W wykazie znalazła się grupa czasopism z zakresu nauk prawnych, których punktacja została ustalona w sposób arbitralny i sprzeczny z zasadami merytorycznymi i proceduralnymi określonymi w obowiązującym w tej materii rozporządzeniu Ministra Nauki i Szkolnictwa Wyższego" - piszą prawnicy w swoim oświadczeniu, opublikowanym przez prof. Jacka Barcika, naukowca z Uniwersytetu Śląskiego.

"Komitet zwraca dodatkowo uwagę, że uprzywilejowane zostały zwłaszcza czasopisma z dwóch ośrodków naukowych, a z jednym z nich bezpośrednio zawodowo związanych jest urzędujący minister (chodzi o KUL - przyp. red.)" - czytamy w oświadczeniu podpisanym przez prof. Roberta Grzeszczaka, przewodniczącego Komitetu Nauk Prawnych PAN.

Naukowcy punktują, że to co zrobił Przemysław Czarnek, przeczy ministerialnym deklaracjom o "dążeniu do doskonałości naukowej". Czytamy tu również o tym, że takie uznaniowe podejście do punktacji czasopism niesie ze sobą szereg niebezpieczeństw, m.in. dotyczących kariery naukowej młodych naukowców. "Zniekształca to przebieg tej kariery, zwłaszcza młodych pracowników naukowych, skłaniając ich do koniunkturalizmu" - napisano w oświadczeniu.

DOSTĘP PREMIUM