Naukowiec: Ślady niewyspania utrzymują się w organizmie człowieka nawet przez tydzień

Niemal połowa Polek i Polaków ma kłopoty ze snem. Nie dosypiamy w tygodniu, licząc na to, że weekend nam to wynagrodzi. Ale czy na pewno? Skutki kilkudniowego niedospania sprawdziła grupa naukowców z Uniwersytetu Jagiellońskiego. O wynikach badań opowiadał w TOK FM dr Jeremi Ochab.
Zobacz wideo

Naukowcy z UJ przeprowadzili eksperyment, którego celem było sprawdzenie, jak przebiega proces powrotu organizmu do formy po dłuższym okresie niewysypiania się oraz jakie są tego konsekwencje. - Chcieliśmy sprawdzić efekt niewyspania długotrwałego, czyli nie chodziło o brak snu przez wiele godzin, ale o spanie krótsze niż zalecane, niż nasz organizm by wymagał - wyjaśnił dr Jeremi Ochab

Eksperyment, jak mówił dalej, miał kilka etapów. Przez pierwszy okres jego uczestnicy mogli wysypiać się w miarę normalnie (bez większych ograniczeń). Dzięki temu naukowcy mogli dowiedzieć się, jakie są "zwyczajne rytmy dobowe" badanych. - Potem, przez 10 kolejnych dni, prosiliśmy uczestników o skrócenie snu o około 30 procent. To oznacza, że jeżeli śpią państwo 8 godzin, to w naszym eksperymencie spaliby 5,5 godziny. Po czym, przez ostatnie 7 dni, to znów był powrót do normalności, czyli nieograniczonego niczym odsypiania - tłumaczył w rozmowie z Karoliną Głowacką.

Odespać zaległości nie jest łatwo

Naukowiec zwrócił uwagę, że często uważa się, że jeśli "zarwiemy" jedną czy dwie noce, to potem - kiedy będziemy mieć więcej czasu - po prostu odeśpimy braki. Tymczasem wyniki eksperymentu pokazują, że nadrobienie strat wynikających ze zbyt małej ilości snu nie jest takie proste.

- Okazuje się, że nawet przez tydzień ślady niewyspania się utrzymują, na różnych poziomach ludzkiego organizmu i zachowania - mówił ekspert z UJ. - Badaliśmy zarówno rzeczy ankietowe, czyli subiektywny nastrój czy poczucie senności, jak i miary bardziej obiektywne, na przykład zapis ruchów tych ludzi albo to, jak szybko i poprawnie odpowiadali na pytania testowe - opisywał.

Często zdarzało się też, że ktoś subiektywnie oceniał, że czuje się dobrze (nie odczuwał zmęczenia), ale w obiektywnych testach widać było ślady niewyspania, Na przykład czas reakcji na odpowiedź był gorszy albo zakres ruchów danej osoby był mniejszy. - W miarach obiektywnych widać było po prostu, że to subiektywne odczucie się rozmija z rzeczywistością i że nasz organizm ma ciągle zaległość - mówił dr Jeremi Ochab.

Ekspert z UJ wyjaśnił też, jak były dokonywane pomiary. Na przykład aktywność ruchową badano za pomocą specjalnego "zegarka", który uczestnicy eksperymentu musieli nosić cały czas (przez 3 tygodnie). - W czasie niewysypiania się i potem powrotu do normy więcej było krótszych form odpoczynku. Nasza aktywność była bardziej poprzedzielana, a czas odpoczynku pourywany - powiedział gość TOK FM.

Dr Ochab przekonywał, że dbanie o higienę snu jest bardzo ważne. - Bo to, że ktoś może się czuć dobrze (np. po zarwaniu nocy), nie oznacza, że będzie wykonywać swoją pracę niezawodnie. Czas reakcji może spadać i spadać. I po prostu możemy popełnić o te kilka procent więcej błędów. A na przykład błąd za kierownicą ma bardzo dużą stawkę - przestrzegał naukowiec z Uniwersytetu Jagiellońskiego.

DOSTĘP PREMIUM