Co będzie robił Komorowski po zakończeniu kadencji? "Żegnaj, Belweder, witaj, polowanie"

Instytut swojego imienia, powrót do udziału w polowaniach i... problem mieszkaniowy. "Newsweek" przedstawia, jak może wyglądać najbliższa przyszłość ustępującego prezydenta.

Najpilniejszym problemem Komorowskich jest kwestia wyprowadzki. Swoje mieszkanie wynajęli na 10 lat, jakby pewni dwóch kadencji prezydenta. Parze prezydenckiej nie opłaca się jednak zrywanie dość restrykcyjnej umowy, więc prawdopodobnie wynajmą mieszkanie na okres przejściowy lub kupią małe mieszkanie, które potem zostałoby dla jednego z dzieci.

Wprawdzie Andrzej Duda nie chce wyrzucać ustępującego prezydenta z Belwederu (sam chce mieszkać w Pałacu Prezydenckim), jednak Komorowski nie chce pozostawić po sobie złego wrażenia, niczym Marta Kaczyńska, która miesiącami zwlekała z zabraniem rzeczy osobistych swoich rodziców.

Bez wsparcia w PO

Komorowski na razie z polityki rezygnuje. Planuje jednak powołanie instytutu swojego imienia. Instytut miałby m.in. "przeciwstawiać się zawłaszczaniu przez PiS historii i narzucaniu Polakom partyjnego wzorca patriotyzmu" - pisze tygodnik. Rzecz w tym, że w PO próżno szukać pomocy w tworzeniu instytutu. "No way! Odpowiednio dużo zapłaciliśmy za jego koncertowo przegraną kampanię" - mówi "Newsweekowi" osoba z kierownictwa Platformy.

Komorowski będzie mógł natomiast wrócić do swojego hobby. W 2010 roku obiecał, że nie będzie polował. Przez ten czas uczestniczył w polowaniach, ale tylko w roli obserwatora. "Teraz będzie mógł znów wziąć strzelbę do ręki. Jak mówi jedno z dzieci: 'Żegnaj, Belweder, witaj, polowanie'" - czytamy w "Newsweeku".

DOSTĘP PREMIUM