Dziennikarka TVP "podpadła" Pawłowicz. "Nowa władza będzie musiała zadbać o Pani zdrowie..."

Krystyna Pawłowicz zapytała na Facebooku: "Kiedy urlop ma kontrowersyjna reporterka telewizyjna pani Justyna Dobrosz-Oracz z TVP1, sejmowa specjalistka od faktów medialnych?". Posłanka PiS mówi, że "nowa władza będzie musiała zadbać" o to, by dziennikarka nie pojawiała się w TVP. Dodatkowo oferuje, że opłaci jej cykl wykładów w szkole Rydzyka.

"Czas wypocząć od tak "wyspecjalizowanego" zajęcia... Na jesieni nowa władza będzie musiała zadbać o Pani zdrowie..." - zagroziła Pawłowicz. Nie wyjaśniła jednak, czym podpadła jej Justyna Dobrosz-Oracz, reporterka "Wiadomości" i współprowadząca "Politykę przy kawie".

Pawłowicz postanowiła się także zatroszczyć o kwalifikacje dziennikarki i zadeklarowała, że "być może" opłaci jej cykl wykładów w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Niepubliczna uczelnia należy do fundacji Tadeusza Rydzyka Lux Veritatis.

Pawłowicz zaprasza na zaprzysiężenie "NASZEGO Prezydenta". Andrzej Duda się odcina >>>

"Tylko wykonywali rozkazy"

Dobrosz-Oracz nie pierwszy raz popada w konflikt z politykiem. Poprzednio był to Paweł Kukiz, który porównał ją do niemieckich żołnierzy, którzy - tak jak dziennikarka "tylko zadaje pytania" - "tylko wykonywali rozkazy".

"Pani jest idiotka"

To również nie pierwszy raz, kiedy Krystyna Pawłowicz atakuje przedstawicieli mediów. Pod koniec ubiegłego roku oświadczyła, że reporterka TVN24 Agata Adamek jest "idiotką". - Pani jest zwykła kłamczucha i pani nie ma żadnych kompetencji. Pani jest nieuczciwa, brak pani kultury, niech pani się nigdy więcej do mnie nie zgłasza i nie pokazuje mi się na oczy. Pani jest idiotka - stwierdziła.

Posłanka PiS przypisała wówczas dziennikarce słowa wiceministra zdrowia Sławomira Neumanna, które ta przytoczyła w swoim materiale.

Poniekąd słynne stały się też dwie rozmowy Pawłowicz z Jarosławem Kuźniarem. Za pierwszym razem dziennikarz, chcąc odebrać jej głos, usłyszał: "słuchaj, studencie", za drugim - zarzuciła mu zadawanie złych pytań i "odesłała na studia". Słowa skierowane do dziennikarza były i tak jednymi z najłagodniejszych w całej wypowiedzi.

 

DOSTĘP PREMIUM