Opodatkowanie dochodów Kościoła? In vitro tylko dla małżeństw? Dwukadencyjność posłów? [USŁYSZ SWOJEGO POSŁA - RELACJA Z CZĘSTOCHOWY]

W Sejmie TOK FM, który stanął na Placu Biegańskiego w Częstochowie zapytaliśmy m.in., co mieszkańcy sądzą o propozycji ograniczenia prawa do in vitro wyłącznie do par małżeńskich. Zapytaliśmy także o opodatkowanie dochodów kościołów i związków wyznaniowych i zaufanie do państwa. Na te pytania odpowiedzieli też kandydaci do parlamentu.

Najbliższa odsłona akcji "Usłysz swojego posła" w Szczecinie. We wtorek, 22.09 Sejm TOK FM stanie na Placu Lotników, a o 18.00 w Filharmonii debata kandydatów na posłów. Wstęp wolny.

POSŁUCHAJ DEBATY W SEJMIE TOK FM

W Sejmie TOK FM, który stanął na Placu Biegańskiego w Częstochowie zapytaliśmy m.in., co mieszkańcy sądzą o propozycji ograniczenia prawa do in vitro wyłącznie do par małżeńskich. Za takim rozwiązaniem opowiedziało się 33%, przeciw 58%, wstrzymało się 9%. Wśród dyskutujących w debacie jedynie Szymon Giżyński z PiS był za. Jak kandydaci uzasadniali swoje zdanie?

Szymon Giżyński, Prawo i Sprawiedliwość: za

To jest kwestia światopoglądu. Ja jestem katolikiem i wyciągam praktyczne konsekwencje z faktu tej tożsamości. - To człowieka ubogaca o pewną sferę wolności na takiej zasadzie, paradoksalnie, że nie ma w tych sprawach wyboru. Jeżeli trzeba się opowiedzieć za czymś co jest zgodne z dogmatem - a postawy obrony życia [są takim zagadnieniem] - to człowiek bogobojny traktuje to z najwyższą powagą, w kategoriach obligatoryjności. Ja się nie wypowiadam na temat polityki w tej sprawie. Ja tylko wiem, jak ja w pewnych momentach będę postępował.

Jacek Kasprzyk, Zjednoczona Lewica: przeciw

Jesteśmy za tą metodą. [Na dopytanie, czy także singielki powinny mieć prawo do in vitro:] - W następnym parlamencie powinien ten temat wrócić. Nie widzę żadnego powodu, żeby ludzi segregować. Jeżeli dziecko chce posiadać para małżeństwa lub nieformalna, a są ku temu możliwości medyczne, to trzeba im to umożliwić. Singielkom też. - Zabieg in vitro jest zabiegiem medycznym. W ogóle nie powinnyśmy rozważać czy kobieta może czy nie może skorzystać z pomocy medycznej.

Izabela Leszczyna, Platforma Obywatelska: przeciw

Wszyscy wiemy, że dziecko lepiej wychowuje się w rodzinie. [Dopytanie o singielki:] Fajnie jest mieć mamę i tatę. To jest oczywiste i dlatego ustawa przewiduję tę metodę dla par. - Tę ustawę przeprowadziliśmy, bo jesteśmy za życiem, przeprowadziliśmy ją w obronie zarodków.

Jarosław Soja, partia Razem: przeciw

W deklaracji programowej mamy zapisane bardzo prosto: in vitro jest metodą leczenia i ma być jak najszerzej dostępne. Państwo jest od tego, żeby pomóc. Innym naszym postulatem jest pełna równość rodzin.

Anetta Ujma, Nowoczesna Ryszarda Petru: przeciw

Na pewno jest to bardzo delikatna sfera życia człowieka. Niemniej Nowoczesna jest za in vitro. Również dla związków partnerskich, ale nie homoseksualnych. [A dla singielek?:] Myślę, że modelem rodziny, w rozumieniu większości społeczeństwa, u nas jest kobieta i mężczyzna. Dziecko w takiej rodzinie wychowuje się najlepiej. - Choć nad tym tematem na pewno trzeba się głębiej pochylić.

OPODATKOWANIE DOCHODÓW KOŚCIOŁÓW

Częstochowian zapytaliśmy także: Czy jest Pani/Pan za opodatkowaniem dochodów kościołów i związków wyznaniowych? Głosujący nie pozostawili wątpliwości. Za 72%, przeciw 21%, wstrzymało się 7%. Kandydaci?

Jacek Kasprzyk, Zjednoczona Lewica: za

Lewica opowiada się za państwem świeckim, co nie oznacza od razu świeckości społeczeństwa. To osobne kwestie. Ale w systemie podatkowym mamy generalnie dosyć sporo nierówności, nie tylko dotyczące kościołów czy związków wyznaniowych. My jesteśmy za jednorodnym systemem podatkowym, jednakowym dla wszystkich. Sprawa opodatkowania Kościoła jest poważna, to nie tak, że trzeba opodatkować wszystko jak leci, bo kościoły działają również w oparciu o ustawę o organizacjach pozarządowych i wolontariacie. Działalność społeczna skierowana na wsparcie drugiego człowieka nie powinna być opodatkowana. - My mówimy o opodatkowaniu dochodów księży jako osób fizycznych. - Pewne kwestie nie powinny być finansowane z budżetu państwa, a ze środków kościelnych, bo Kościół ma swoje dochody.

Szymon Giżyński, PiS: przeciw

Tu nie chodzi o żadne opodatkowanie Kościoła. Jeżeli chodzi o budżet, to jest to sprawa całkowicie drugorzędna. Nie tak paląca, jak setki miliardów, które uciekają przez nieszczelny system podatkowy - jak cały mechanizm państwa, który działa na rzecz zagranicznych banków, zagranicznych sieci handlowych. I to jest dramat i problem.

Anetta Ujma, Nowoczesna: wstrzymuję się od głosu

Nowoczesna jest za przyjaznym rozdziałem Kościoła od państwa. Przy realizacji jakichkolwiek ruchów związanych z podatkami, czy Kościołem - musielibyśmy to wspólnie wydyskutować i dojść do porozumienia, w jakim miałoby to być ewentualnie zakresie. Jeżeli w ogóle miałoby być jakiekolwiek opodatkowanie. - Jak na ten moment dodatkowych podatków nie przewidujemy.

Izabela Leszczyna, PO: przeciw

Muszę odpowiedzieć posłowi Giżyńskiemu: sieci handlowe płacą podatki w Polsce, a banki w zeszłym roku odprowadziły 4,5mld złotych do budżetu państwa.

Co do opodatkowania kościołów: ja zagłosowałam przeciwko zrównaniu Kościoła z przedsiębiorstwem. Rola Kościoła w życiu społecznym jest niezwykle istotna. Wypełnia szereg różnych funkcji, które de facto są funkcjami państwa: opieka nad bezdomnymi, noclegownie, szereg innych. - Ale staraliśmy się wprowadzić nowe zasady finansowania kościołów i związków wyznaniowych, chcieliśmy wprowadzić nową formułę zamiast Funduszu Kościelnego. Dlatego, że wydaje się, że wierni mogliby finansować swój kościół, np. poprzez odpis od podatku. Niestety zespół roboczy nie doszedł do porozumienia z Episkopatem. Sprawa jest trudna i stanie przed kolejnym rządem. Myślę, że rozwiązanie jest w połowie drogi.

Jarosław Soja, Razem: wstrzymuję się

Jestem specjalistą od podatków, pan poseł Giżyński ma rację - tylko że od 2005 roku w polskim prawie nie ma klauzuli przeciwko unikaniu opodatkowania. Nie ma podstawowego narzędzia, które może zapobiec temu procederowi. A w 2005-2007 rządził PiS.

Co do opodatkowania kościołów: Wstrzymuję się od głosu, bo państwo powinno być aktywne, powinno umożliwiać ludziom realizować swoje potrzebny. Jedną z takich potrzeb jest potrzeba religijna. Kościół spełnia wiele użytecznych ról. Można pomyśleć o zrównaniu pod względem podatkowym Kościoła z organizacjami pożytku publicznego. Dochody Kościoła, które są przeznaczone na cele kultu, opiekę nad najuboższymi, nad zabytkami mogły by być zwolnione z podatku. Ale jest dodatkowy warunek - tak jak OPP, Kościół powinien być transparentny finansowo.

KRYZYS ZAUFANIA DO PAŃSTWA

Z publiczności padło pytanie o kryzys zaufania do państwa i parlamentu. Co kandydaci zamierzają zrobić, żeby to zaufanie odbudować?

Anetta Ujma, Nowoczesna:

My proponujemy kadencyjność - dwie kadencje w Sejmie, żeby odświeżyć osoby, które będą zasiadały w lawach poselskich i senatorskich. To powinno wnieść coś nowego. - [A czy będzie można po przewie wrócić:] Jeżeli mieszkańcy uznają, że będą chcieli, żeby osoba, która ich reprezentowała, żeby ponownie zasiadła w ławach poselskich to będzie może taka ewentualność, ale tego na ten moment nie przewidujemy tego. Na ten moment przewidujemy tylko dwie kadencje.

Jarosław Soja, Razem:

Tak niskie zaufanie do parlamentu jest także wynikiem kompletnego oderwania polityków od realnego życia. Oni on dziesiątek lat zasiadają w parlamencie. Nasz postulat to bezwzględna dwukadencyjność. Poseł, senator, prezydent miasta, burmistrz, wójt [rządzą maksymalnie] dwie kadencje. Drugi postulat to obniżenie zarobków sejmowych i obcięcie przywilejów.

Szymon Giżyński, PiS:

() Jest piękna zasada Konfucjusza. Człowiek mądry wie, co jest słuszne, a człowiek głupi wie, co się sprzeda. Politycy, którzy działają według pierwszej zasady, chcą dobra dla kraju. Ci politycy, którzy postępuje według drugiej zasady starają się sprzedać towar najlichszy. Ale my nie jesteśmy w Sejmie na zasadzie biletów wstępu. Ktoś nas wybiera. Jest odpowiedzialność elektoratu, za to co się dzieje w Sejmie. Nie powinno być tak, że o ostatecznym kształcie parlamentu decyduje płynny elektorat, który się przesiada z jednej partii na drugą. Co robić teraz? Postępować według pierwszej zasady.

Izabela Leszczyna, PO:

Nie wydaje mi się, żeby ograniczenie do dwóch kadencji załatwiło sprawę. Jeżeli poseł jest merytoryczny i rzetelny to niech będzie w parlamencie. Być może pomogłaby zmiana ordynacji wyborczej. Ale nie na jednomandatową, tylko na system mieszany. Nie mamy lepszego systemu niż ten, w którym co cztery lata poddajemy się weryfikacji. To w państwa rękach jest to jaki będzie przyszły parlament. Nie mam lepszego niż głosować na ludzi, którzy mądrych, a nie na populistów, którzy obiecują złote góry albo grają na naszych obawach.

Jacek Kasprzyk, Zjednoczona Lewica:

() Z całej dyskusji w Polsce wynika konieczność zastanowienia się czy do polskiego ustawodawstwa nie wprowadzić instytucji odwołania parlamentarzysty. Na przykład przez referendum. Dlaczego? Ja byłem posłem w sejmie kontraktowym, wtedy o coś nam chodziło. Dzisiaj Sejm stał się areną, na której wszyscy się biją i wygrywa ten, kto bardziej drugiego zohydzi. I to jest problem kultury politycznej. A tymczasem trzeba się zastanowić kogo się wybiera.

Dyskutowaliśmy też (tak gorąco, że nie da się tego przekazać w tekście) o propozycjach PO dotyczących zmian w prawach podatkowych, długu publicznym, bezrobociu, emeryturach.

DOSTĘP PREMIUM