Dziennikarz pyta komisarz o TTIP. Wyszedł porażony jej butą. ''To przerażające''

"Nie podejrzewałem, że TTIP może się stać jeszcze bardziej przerażające. Ale wtedy porozmawiałem z europejską komisarz, która negocjuje tę umowę" - pisze dziennikarz "The Independent". Jego zdaniem Cecilia Malmstroem w jednym zdaniu pokazała, co Bruksela sądzi o obywatelach.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas John Hilary, dziennikarz brytyjskiego "The Independent", odwiedził biuro Cecilii Malmstroem , europejskiej komisarz ds. handlu. Chciał rozmawiać o TTIP, czyli traktacie o wolnym handlu między USA i Unią Europejską.

Trzy miliony podpisów przeciwko TTIP. Kolejne ACTA? >>>

Dziennikarz zwrócił komisarz uwagę na protesty wokół traktatu. Chodzi o 3,5 mln podpisów i setki tysięcy ludzi demonstrujących na ulicach europejskich miast przeciwko TTIP.

Hilary zapytał, jak Malmstroem może wciąż forsować traktat w obliczu tak gwałtownego oporu obywateli. Wtedy usłyszał: "Nie dostałam mojego mandatu od Europejczyków".

"Tymi kilkoma słowami pokazała wszystkie wady tego porozumienia i dowiodła, dlaczego nie może zostać przyjęte" - stwierdził Hilary. Bo owszem, formalnie Malmstroem nie została wybrana na swoje stanowisko w bezpośrednich wyborach, jak choćby europosłowie. Skład Komisji Europejskiej wyłaniany jest w wyniku dość skomplikowanych negocjacji między poszczególnymi państwami UE i szefem Komisji. Komisarze są jednak przesłuchiwani i akceptowani przez Parlament Europejski.

Obywatele i lobbyści

Skoro jednak to nie Europejczycy dali Malmstroem mandat do władzy, to kto? - pyta Hilary. I odpowiada: lobbyści. Według

raportu Corporate Europe Observatory

, zrzeszającego kilka organizacji pozarządowych (także z Polski) zapisy TTIP powstają pod silnym wpływem lobby korporacji i wielkiego biznesu. CEO wskazuje m.in. na zagrożenie prywatyzacji usług publicznych: służby zdrowia, opieki społecznej, edukacji i kultury. Na nowo utworzone rynki miałyby wejść amerykańskie korporacje.

Sama Malmstroem na Twitterze zasugerowała, że jej słowa zostały wyjęte z kontekstu i podkreśliła, że mandat dają jej państwa członkowskie Unii. Wydźwięku jej słów raczej to nie zmienia.

Dziennik Internautów poinformował zaś, że w "The Independent" ma się pojawić artykuł, w którym komisarz wyjaśni swoje intencje.

Czym jest TTIP?

TTIP (ang. Transatlantic Trade and Investment Partnership), czyli Transatlantyckie Partnerstwo w dziedzinie Handlu i Inwestycji, to porozumienie handlowe między Unią Europejską a Stanami Zjednoczonymi.

Dlaczego TTIP budzi kontrowersje? CZYTAJ >>>

Umowa jest negocjowana przez obie strony od 2013 roku, a jednym z jej głównych celów ma być utworzenie strefy wolnego handlu między USA a UE. Obecnie jednak jej przyjęcie stoi pod ogromnym znakiem zapytania. Według obserwatorów, negocjacje utknęły w martwym punkcie, choć nie znalazły się jeszcze na półmetku.

"TTIP przyniesie okrutne zderzenie z amerykańskim kolosem"

DOSTĘP PREMIUM