Nie "bezpodstawnym sympatiom lub strachom" - Żakowski podpowiada, jak podjąć dobrą decyzję wyborczą

"Nie zamierzam Państwa nawracać. Ani na PO, ani na PiS. Ani na ZL, ani na PSL, na Nowoczesną czy Razem, a zwłaszcza na Korwina i Kukiza. Chcę tylko przypomnieć, że w wyborach nie chodzi o wymierzanie komuś sprawiedliwości. W demokratycznych wyborach chodzi tylko o nas i naszą przyszłość" - napisał na blogu Jacek Żakowski. I przedstawia kryteria, którymi sam się kieruje ptzy podejmowaniu wyborczych decyzji.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Zdaniem Jacka Żakowskiego, "jedyne, co dla nas, wyborców, jest w kontekście wyborów istotne, to jak ich wynik wpłynie na nasze dalsze życie".

Dlatego publicysta "Polityki" przedstawia kryteria, które decydują o tym, na kogo głosuje.

"Po pierwsze: wojna czy pokój. Odwykliśmy od myślenia, że może zdarzyć nam się wojna, ale po Krymie, Donbasie, Syrii itd. przestaliśmy być pewni, że wojna w Polsce nie jest już możliwa. Ryzyko jest niewielkie, ale łatwo powiedzieć, czemu to zawdzięczamy. Kluczowe są dwie organizacje - Unia Europejska i NATO. Jeśli nie chcemy, by ryzyko wojny wzrosło w epoce globalnych przetasowań, musimy dbać o to, by NATO i UE były możliwie silne, by sprawnie podejmowały decyzje i by inni członkowie byli przekonani, że jesteśmy oczywistą, integralną, konieczną i lojalną częścią zachodniego świata" - pisze na blogu Żakowski

Na liście publicysty są też "spójność, i demokracja, gospodarka, "która musi się rozwijać, by jakość życia rosła" oraz kultura, rozumiana jako "to wszystko, co nas jako ludzi łączy - wszystko, co w skrócie nazywa się zaufaniem".

"Te pięć kryteriów, od których w największym stopniu zależy nasza przyszłość, warto przyłożyć do zamiarów konkurujących partii, zanim się podejmie decyzję. Żeby nie ulegać bezpodstawnym sympatiom lub strachom. Powodzenia. I do zobaczenia w nowej Polsce. Bo nie ma wątpliwości, że po tych wyborach Polska będzie inna. Tylko nie wiadomo jaka" - napisał na blogu Jacek Żakowski.

DOSTĘP PREMIUM