Żakowski o zawierusze w TK. "Nasze będą ulice, a ich będą mównice. Tak teraz będzie"

?PiS w taki sposób rozumie demokrację, w jaki próbuje przeprowadzić zmiany w TK. Można to opisywać różnymi ponurymi i obraźliwymi słowami, ale trzeba zdawać sobie sprawę, że na Jarosławie Kaczyńskim oraz jego partyjnych kolegach nie robią one żadnego wrażenia - pisze Jacek Żakowski.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas "Demonstrować i mówić, w pewnym zakresie, będzie jednak wolno - ale na głosowania, ustawy i decyzje nie będzie to miało wpływu. Im dłużej władza PiS będzie trwała, tym większą będziemy mieli przewagę na ulicach i mównicach. Ich przewaga będzie rosła w głosowaniach i różnych instytucjach państwa, bo wszędzie znajdą się karierowicze, którzy do nich dołączą" - napisał na blogu Jacek Żakowski, publicysta "Polityki" i jeden z prowadzących Poranek Radia TOK FM.

Żakowski nie ma złudzeń, że prócz protestów, nie ma innej możliwości by wyrazić swój sprzeciw przeciw rządom Prawa i Sprawiedliwości, które zrobi "wszystko, co konieczne," by zdobyć pełnię władzę w kraju.

"Trzeba to przetrzymać, licząc nie tylko, że następne wybory jednak się odbędą i PiS je przegra, ale też, że będzie to klęska, która definitywnie uwolni nas od zmory pseudopatriotycznego autorytaryzmu, który zdusił II RP i od ćwierć wieku dusi III RP" - pisze publicysta.

I apeluje, by już dziś myśleć o propozycji zmian, które pozwolą obronić demokrację. Zdaniem Jacka Żakowskiego pomysłami wartymi rozważenia są np. rekomendowanie kandydatów do "ciał kolegialnych (TK, KRRiT, RPP) przez ciała akademickie".

"Zaprzysiężenie na zwłokach państwa prawa" - Paradowska o zaprzysiężeniu przez prezydenta nowych sędziów TK>>>

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM