"Smród komuny". Lisowi nowe rządy "się kojarzą": Pierwszy Sekretarz partii PiS decyduje o wszystkim

Tomasz Lis w najnowszym "Newsweeku" porównuje rządy PiS do czasów PRL. - Komuną śmierdzi cała operacja demolowania Trybunału Konstytucyjnego przez PiS. Popierający tę operację politycy PiS zdradzają swą bolszewicką mentalność, podobnie jak związani z PiS dziennikarze - pisze dziennikarz. Na koniec zamieszcza apel do narodu.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nasTomasz Lis, redaktor naczelny tygodnika, we wstępniaku do najnowszego "Newsweeka" pisze o pierwszych tygodniach rządów Prawa i Sprawiedliwości.

- Komuną śmierdzi cała operacja demolowania Trybunału Konstytucyjnego przez PiS. Popierający tę operację politycy PiS zdradzają swą bolszewicką mentalność, podobnie jak związani z PiS dziennikarze - pisze Lis.

Zamieszanie z TK

Zobacz wideo

Degradacja urzędu

- W nowym państwie tworzonym przez PiS w ramach "dobrej zmiany" o wszystkim decyduje pierwszy sekretarz partii PiS. Urząd prezydenta jest iluzją, bo w praktyce mamy co najwyżej Radę Państwa - pisze naczelny "Newsweeka".

Dodaje, że można spodziewać się dalszych ataków na niezawisłość sądów oraz że samodzielność prezydenta jest ograniczona. A łamanie konstytucji przez prezydenta Dudę jest dla reprezentowano przez niego urzędu degradujące. Chodzi np. o zwłokę ze ślubowaniem sędziów .

W narodzie siła (i nadzieja)

- W nadchodzącej PRL-PiS, pardon, w PRL-bis, suwerenem ma być naród - pisze Lis i przypomina dziwną i krytykowaną wypowiedź Kornela Morawieckiego, posła Kukiz'15, który mówił w Sejmie, że najważniejsza jest "wola narodu". Ważniejsza niż np. prawo.

W tym jednak LiS widzi nadzieję: W tej dramatyczne sytuacji zostaje suweren, czyli naród. - To on ostatecznie zdecyduje, czy pozwoli się spacyfikować i czy zezwoli na deptanie prawa. Skoro o wszystkim mają decydować dobro i wola narodu, to naród musi zademonstrować, czego chce i na co się nie godzi. Jeśli tego nie uczyni, wkrótce nie będziemy musieli tłumaczyć dzieciom, czym był PRL. Zobaczą to na własne oczy - konstatuje LiS.

''Atakując TK, PiS chce zniszczyć i ośmieszyć instytucję, która stawała w obronie praw pracowniczych, studentów, emerytów i mniejszości''

Więcej w najnowszym numerze "Newsweeka">>

DOSTĘP PREMIUM