Meller o wszechobecnej radości. Zwłaszcza polityków i działaczy PiS. "Poszli w polityczne pogo"

- Jak oni pięknie i bezpretensjonalnie się cieszą. Toż to prawdziwa demola bez zbędnych zahamowań - zachwyca (?) się Marcin Meller w najnowszym "Newsweeku".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Dziennikarz i publicysta Marcin Meller jest pod wrażeniem jakości życia w Polsce. - Od kilku tygodni żyje się lepiej, ciekawiej, intensywniej, a przede wszystkim weselej - pisze w "Newsweeku" Meller.

Zauważa jednak, że najwyższy poziom ekscytacji przeżywają działacze i politycy PiS. - Doceniam to subkulturowe rozochocenia, to polityczne pogo, którym zwycięstwo świętuje PiS. Jak oni pięknie i bezpretensjonalnie się cieszą. Toż to prawdziwa demola bez zbędnych zahamowań - pisze Meller. I wyzłośliwia się: gdyby ktoś chciał zrozumieć idiom "pijany władzą", to właśnie ma idealną okazję. I jak to w dobrej demolce, nie wystarczy pohulać, trzeba jeszcze obsługę po pyskach sprać, w twarze napluć, frajerów upokorzyć - pisze dziennikarz.

Zobacz wideo

Zauważa jedna, że "po tej edycji sejmowych występów scenicznych PiS jeszcze wzrośnie poparcie w sondażach, bo część wyborców lubi nagradzać zwycięzców, a w dodatku sporo takich, co chcą, by wziąć za mordę to bezhołowie".

- Opozycja dostała bonus, czyli radość odpłacenia PiS (...) za lata oskarżeń w amoku o zamach smoleński, zdradę, krew na rękach i kondominium teraz walniemy niszczeniem demokracji, dyktaturą, faszyzmem, nazizmem, Hitlerem, Stalinem i co nam jeszcze wyobraźnia podpowie. Trzymanki nie ma, bo i czemu miałaby być. Uczymy się od najlepszych - pisze Meller.

Cały komentarz w najnowszym wydaniu "Newsweeka".

Przeczytaj felietony Marcina Mellera "Między wariatami. Opowieści terenowo-przygodowe" >>

DOSTĘP PREMIUM