"Rozpływa się źródło władzy, umiłowany przez PiS suweren" - Bendyk o sondażach

"Łamanie prawa przez obóz władzy przekracza nawet wyrozumiałość części elektoratu PiS. Zdumiewające, jak szybko rozpłynął się kapitał społecznego poparcia PiS, jeszcze bardziej zdumiewające - jak szybko stracił zaufanie Andrzej Duda" - komentuje wyniki najnowszych sondaży Edwin Bendyk. Wg badania dla "GW", na PiS chce głosować 27 proc. A jeszcze na początku grudnia było to 42 proc.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Jak podkreśla Bendyk, sondaż dla "Gazety Wyborczej" - oraz wcześniejsze badania m.in. dla "Rz" - nie pozostawiają wątpliwości: "rozpływa się źródło ich władzy, umiłowany przez nich suweren".

"Jarosław Kaczyński zapewne liczył, że szybka, energiczna ofensywa nowego rządu i rozpoczęcie prac nad realizacją obietnic wyborczych przekona do władzy "dobrej zmiany" kolejne cenne procenty. Stało się inaczej. Oczywiście, prezes PiS znajdzie wytłumaczenie dla malejącego poparcia dla swojego projektu, a winnym będą ciągle łżeelity i media kontrolowane przez układ i resortowe dzieci, które wmawiają ludziom, że w środku zimy jest lato lub na odwrót" - pisze na blogu publicysta "Polityki".

Nowoczesna rośnie w siłę

Badanie TNS dla "GW" to kolejny sondaż, w którym za plecami PiS na drugim miejscu plasuje się Nowoczesna. Na ugrupowanie Ryszarda Petru chce głosować 24 proc. wyborców.

Wg Edwina Bendyka, rosnące notowania "nie jest wyrazem rosnącego zainteresowania programem, lecz wynika z uznania dla stylu działania w opozycji".

"Mam nadzieję, że liderzy Nowoczesnej to rozumieją i nie tkwią w przekonaniu, że już odkryli klucze do prawdziwej "dobrej zmiany" dla Polski, dla której lokomotywą nie będzie 500+, tylko 3×16. Urok polityki polega na tym, że potrafi się ona rozwijać z nieprzewidywalną dynamiką. Gwałtowny wzrost poparcia dla Nowoczesnej może być tylko chwilowym zjawiskiem i w dużym stopniu jest zasługą Jarosława Kaczyńskiego" - ocenia publicysta.

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM