Radni się kłócą o różne rzeczy. Tym razem w Lublinie poszło o określenie "obóz rządzący"

Radni woj. lubelskiego wspierają PZL Świdnik. W stanowisku ws. przetargu na dostawę śmigłowców dla wojska radnym PiS nie spodobało się jednak określenie "obóz rządzący".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Lubelszczyzną rządzi koalicja PSL i Platformy. PiS ma mniejszość. Mimo to, radni już wcześniej w marcu i w maju - wspólnie - przyjmowali stanowiska sejmiku w sprawie śmigłowców dla wojska. Dawali swój wyraz poparcia dla PZL Świdnik, które przegrało w przetargu z Francuzami (mają dostarczyć caracale).

W obecnie przygotowanym stanowisku radni chcieli zaapelować do MON i do polskiego rządu, ale też "posłów rządzącego obozu", w szczególności reprezentujących województwo lubelskie, o przekazanie pełnej informacji dotyczącej stanu realizacji postępowania w sprawie śmigłowców.

Wiadomo, że nowy rząd i nowy minister obrony zapowiedzieli audyt dotyczący m.in. tego przetargu. Jego wyniki prawdopodobnie mają być znane na przełomie stycznia i lutego. Radni chcieli wiedzieć, jakie są ustalenia.

PiS chce wykreślenia dwóch słów

Wydawać by się mogło, że stanowisko zostanie przyjęte bez sprzeciwu - wszak chodzi o kontrakt, który mógłby dać mieszkańcom Lubelszczyzny kilka tysięcy nowych miejsc pracy. Ale łatwo nie było. - Chciałbym skreślić w tym stanowisku określenie "rządzącego obozu" - mówił w imieniu PiS Andrzej Olborski.

Radni Prawa i Sprawiedliwości dawali do zrozumienia, że używając tych słów próbuje się na nich zrzucić winę za taki a nie inny, niekorzystny dla PZL Świdnik wynik przetargu. - Nie róbmy mieszkańcom Lubelszczyzny wody z mózgu, bo tak nie można - argumentował Michał Mulawa z PiS. - Używamy słowa "obóz rządzący", bo taka jest prawda. Nie ma powodów, aby się obruszać, bo takie są fakty - odpowiedziała radna Celina Stasiak z PO.

"Noc nas zastanie", "mamy poduszki i koce"

W trakcie dość burzliwej i przedłużającej się dyskusji nad stanowiskiem sejmiku pojawiło się też nawiązanie do nocnych głosowań w sejmie. - Za chwilę powiecie, że to PiS jest winien, że będziemy głosowali o godz. 24 - grzmiał radny Grzegorz Muszyński (Prawo i Sprawiedliwość). - Chciałem przypomnieć, że w Kancelarii sejmiku mamy ofiarowane nam przez Regionalny Ośrodek Polityki Społecznej koce i poduszki - odparł na to przewodniczący sejmiku, Przemysław Litwiniuk.

Ostatecznie, po dwóch przerwach, do których doszło na wniosek PiS, radni jednogłośnie przyjęli stanowisko w pierwotnej wersji. Z apelem do "posłów rządzącego obozu" o informację w sprawie przetargu.

DOSTĘP PREMIUM

DOSTĘP PREMIUM