"Co po Kaczyńskim?" - pyta Sierakowski

"Przestańmy być reaktywni i stańmy się aktywni. Kaczyńskiego pokona dopiero ten, kto nie tylko będzie nas bronił przed nim, ale zacznie nadawać ton polskiej polityce zamiast niego" - pisze Sławomir Sierakowski w "Polityce".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Sławomir Sierakowski nie ma wątpliwości, że choć do wyborów parlamentarnych mamy dużo czasu, to już dziś przeciwnicy PiS muszą odpowiedzieć sobie na pytanie: "Co po Kaczyńskim?".

Publicysta w najnowszym wydaniu "Polityki" przestrzega, przed prostymi i wypróbowanymi rozwiązaniami. "Teoretycznym rewersem prawicowego populizmu wszędzie na świecie był i jest neoliberalizm" - pisze. Ale w sytuacji dzisiejszej Polski to niekoniecznie może się sprawdzić. Bo Jarosław Kaczyński ma mocne karty w grze ze zdobywającym coraz większą sympatię wyborców Ryszardem Petru, i jego Nowoczesną.

"Kaczyński będzie z nim grał - mówiąc metafora brydżową - na przebitki. Będzie rzucał kolejne ustawy gospodarcze, dające ulgę ludziom dotąd przez neoliberalizm pokrzywdzonym i czekał na reakcję opozycji. Jeśli Nowoczesna będzie głosować przeciwko 500+, podniesieniu kwoty wolnej, darmowym lekom dla ubogich i tym podobnym ustawom, to może stracić poparcie, a PiS zapewnić sobie trwała dominację" - ocenia twórca "Krytyki Politycznej".

Co robić?

Sławomir Sierakowski podpowiada opozycji, by skupiała się nie tylko na ulicznych manifestacjach. Do skutecznego odsunięcia PiS od władzy potrzebna jest silna koalicja przeciwników partii rządzącej i zmiana sposobu myślenia polityków.

Według Sierakowskiego, czas skończyć ze skupianiem się "na parametrach, a zacząć myśleć o ludziach" oraz z podniecaniem się na "samym wzrostem gospodarczym, a zacząć podniecać się rozwojem".

"Stadiony nie głosują, a ludzie owszem. Rozrywka nie satysfakcjonuje tak jak szansa na zostawienie dziecka w przedszkolu i powrót do pracy. Żyją i głosują Polacy. Porównajcie sobie zdania: "Polski nie stać na wysokie płace minimalne" i "Polaków nie stać na wysokie pałace minimalne", a zrozumiecie, na czym polega fałsz i przemoc symboliczna neoliberalizmu" - pisze publicysta w "Polityce".

I apeluje: "Odbierzmy mu solidarność i małą, i tę pisaną wielką literą, to wygramy z nim teraz i na zawsze. Kaczyńskiego pokona dopiero ten, kto nie tylko będzie nas bronił przed nim, ale zacznie nadawać ton polskiej polityce zamiast niego".

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM