"Opozycja słaba nie jest Polsce potrzebna! Jeśli liderzy opozycji idą na spotkanie z Szydło, to narażają się na śmieszność"

Wg Tomasza Lisa, władza PiS to władza totalna. A to stawia przed opozycją wysokie wymagania. "Opozycja musi być totalna, bo naczelnik Kaczyński liczy się tylko z silnymi i bezkompromisowymi. Słabymi gardzi, szydzi z ich słabości, spychając ich krok po kroku w niebyt" - ocenia szef "Newsweeka".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Zdaniem Tomasza Lisa opozycja nie powinna więc wchodzić w żadne układy z rządzącymi.

"Uczestniczenie w propagandowych pogaduchach wizerunkowych z panią Szydło nie ma najmniejszego sensu. Legitymizuje wyłącznie władzę, która żadnego kompromisu i żadnego dialogu nie chce. Ustąpiła w jakiejkolwiek sprawie? Jeśli więc liderzy opozycji idą na spotkanie z panią wyszło w sprawie tzw. kompromisu konstytucyjnego, to narażają się na śmieszność - proszę, my, władza, chcemy kompromisu, a opozycja odstawia dąsy" - napisał redaktor naczelny "Newsweeka" w najnowszym wydaniu tygodnika.

Jak ocenia Lis, "opozycja słaba nie jest Polsce potrzebna". "Będzie najpierw fasadą, potem pośmiewiskiem, a w końcu zniknie. Dla opozycji zaczęła się gra o życie. Przyszłość będą miały tylko te ugrupowania, które w godzinie próby nie opuszczą broniących demokracji Polaków" - uważa publicysta.

I przestrzega opozycję: "Każdy, kto choć na moment na kolanach wyląduje, uczyni to na chwałę Kaczyńskiego i na własną zgubę".

Cały komentarz w najnowszym "Newsweeku".

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM