Słowa ks. Tischnera sprzed 20 lat w "Tygodniku Powszechnym": nic tak nie szkodzi Kościołowi jak Kościół sam sobie

"Tygodnik Powszechny" drukuje niepublikowany dotąd wywiad z ks. Józefem Tischnerem. "Myślę, że Kościół może się często mylić w polityce, ekonomii, wchodząc w rozmaite układy polityczne. Natomiast najrzadziej myli się ten Kościół, który katechizuje, spowiada, rozdaje komunię świętą i który w niedziele czyta Ewangelię" - mówił duchowny w rozmowie przeprowadzonej w 1996r.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Rozmowę przeprowadziła Joanna Wozińska, która pisała prace magisterską poświęconą twórczości prof. Józefa Tischnera.

Ks. Tischner był jednym z najbardziej znanych polskich duchownych, ale też chyba najczęściej krytykowanych. Nigdy krytykom nie ulegał. Bo jak stwierdził w rozmowie publikowanej w "TP", w Kościele najbardziej podoba mu się, że "ma on odwagę bronić grzeszników".

"Ja też bronię najczęściej tych, którzy zostali uznani za wielkich grzeszników współczesności: Kartezjusza, Hegla, trochę nawet Marksa. Gdyby trzeba było kruszyć kopie nawet za niektórych naszych marksistów, broniłbym ich. Nie dlatego, że są cnotliwi, tylko dlatego, że są grzesznikami. Lubię Adama Michnika, ale jak on byłby cnotliwy, tak całkiem, to pewnie bym go tak nie lubił. Kilka dni temu zarzucono mi, że bronię "Ognia". No tak, oczywiście, ja jestem od tego! Ale gdyby trzeba było czasem bronić i tych, którzy do "Ognia" strzelali, czułbym to także jako pewien obowiązek" - mówił duchowny.

Pytany o największe zagrożenia dla polskiego katolicyzmu, ks. Józef Tischner stwierdził, że "nic tak nie szkodzi Kościołowi jak Kościół sam sobie".

"Myślę, że Kościół może się często mylić w polityce, ekonomii, wchodząc w rozmaite układy polityczne. Natomiast najrzadziej myli się ten Kościół, który katechizuje, spowiada, rozdaje komunię świętą i który w niedziele czyta Ewangelię" - powiedział ks. Tischner w rozmowie przeprowadzonej w 1996 roku.

Ks. prof. Józef Tischner - filozof, nauczyciel akademicki, kawaler Orderu Orła Białego - przypomnijmy, zmarł 28 czerwca 2000 roku w Krakowie.

DOSTĘP PREMIUM