"Putin będzie podbijał stawkę. Czeka na eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie lub kolejna hybrydowa wojna np. w Estonii"

"To haniebne, że do Moskwy jeżdżą delegacje i negocjują, jak rozwiązać problemy Bliskiego Wschodu czy Ukrainy. Nie rozumiem, dlaczego zachodni politycy wciąż nie dostrzegają, że większość problemów współczesnego świata ma praźródło w rosyjskiej polityce" - mówi były szachowy mistrz świata Garri Kasparow, a dziś lider rosyjskiej opozycji. Jak ocenił w rozmowie z "Newsweekiem", "na zachodzie nie ma woli politycznej, by przeciwstawić się" Putinowi.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Ani sankcje gospodarcze, ani głosy krytyki płynące z Zachodu nie robią wrażenia na prezydencie Rosji. Bo jak uważa Garri Kasparow, "Putina w ogóle nie interesuje sytuacja gospodarcza", tak jak nie martwi go to, że "zachodnia opinia publiczna widzi w nim agresora".

"Przeciwnie, wizerunek nieprzewidywalnego rozrabiaki mu odpowiada i działa na jego korzyść. Zresztą ma mentalność podwórkowego chuligana, ukształtowała go ulica" - mówi były wielokrotny szachowy mistrz świata w rozmowie z "Newsweekiem".

Ślepy Zachód

W Rosji poparcie dla Władimira Putina nie słabnie. Sympatie do przywódcy umocniły wojny na Ukrainie i w Syrii. I nie widać, by sytuacja miała się zmienić.

Zdaniem Kasparowa, sytuacja zmieni się tylko wtedy, gdy od Putina zacznie się odwracać rosyjska elita. A może do tego dojść jedynie w przypadku "druzgocącej klęski na zewnątrz".

"Tak jak ZSRR potrzebował klęski w Afganistanie, by upaść, tak putinowska Rosja może polec na jakiejś imperialnej wojnie. Syria mogłaby być idealnym miejscem dla takiej porażki. Pod warunkiem że Zachód, a zwłaszcza USA, intensywnie się tam zaangażuje" - uważa opozycjonista.

Jeżeli Zachód nadal będzie pobłażać rosyjskiemu prezydentowi, wg Kasparowa, "Putin będzie podbijał stawkę".

"Czeka na eskalacja konfliktu na Bliskim Wschodzie lub kolejna hybrydowa wojna np. w Estonii. Plany wykorzystania Rosjan w Estonii, na pewno leżą gotowe w rosyjskim sztabie" - stwierdził w rozmowie z "Newsweekiem".

DOSTĘP PREMIUM