"Zostawmy Nobla Wałęsie, zostawmy Lecha w spokoju"

Adam Szostkiewicz krytykuje pomysł, by Lecha Wałęsa zrzekł się Nagrody Nobla, wypłacił z noblowskiego honorarium zasiłki tym działaczom opozycji, którzy nie dostali rekompensat za swoją działalność. "Oczywiście, pomoc do zapomnianych działaczy "S" powinna trafić już dawno. Dopiero za PO (czemu nie za PiS?) przeszła ustawa w tej sprawie" - napisał na blogu publicysta "Polityki".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Jak podkreśla Adam Szostkiewicz, sam był interntowany. Dlatego ma prawo wypowiadać się w sprawie pomysłu.

Według niego, nie ma żadnych podstaw, by domagać się od Lecha Wałęsy oddania przyznanej w 1983 Pokojowej Nagrody Nobla. I gratyfikacji za to wyróżnienie.

"Nagrodę Nobla dostał Wałęsa za Solidarność, która wyrzekając się przemocy, dążyła do zreformowania Polski. To Wałęsa stał się przywódcą ruchu, został demokratycznie wybrany na przewodniczącego "S". W tym okresie nie popełnił żadnego ciężkiego błędu, a w internowaniu (cały czas samotnym) zachował się nienagannie, choć ówczesna władza starała się go wrobić w szefowanie jakiejś planowanej "neo-Solidarności" pod nadzorem PZPR. Zostawmy Nobla Wałęsie, zostawmy Lecha w spokoju" - apeluje na blogu Szostkiewicz.

IPN udostępnił teczkę TW Bolka, mimo braku opinii grafologa. Co jest w dokumentach?>>>

DOSTĘP PREMIUM