"Wałęsa nigdy nie przyznaje się do porażek i błędów. Tak to już będzie"

- Z dokumentów w IPN wynika, że Wałęsa miał siłę i charyzmę by się wyplątać ze współpracy z SB. Mimo tego są tacy, którzy będą twierdzić że współpracował z bezpieką bardzo długo. Bo oni chcą zniszczyć Wałęsę i fakty nie mają dla nich zadnego znaczenia - oceniła Dominika Wielowieyska w TOK FM.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Dziennikarka "Gazety Wyborczej" jest przekonana, że nie ma co oczekiwać, że Lech Wałęsa "do czegokolwiek się przyzna". Choć jak podkreśla, nie przesądza, że dokumenty udostępnione przez IPN są prawdziwe.

- Wałęsa w samej swojej konstrukcji psychologicznej nie jest w stanie przyznać się do czegokolwiek. Być może te cechy jego charakteru - np. twardość - są czymś, co pozwoliło my przetrwać najcięższe lata. Także te kiedy wywinął się ze współpracy z SB, kiedy w stanie wojennym był absolutnie osamotniony i poddany presji bezpieki. Wałęsa nigdy nie przyznaje się do porażek i błędów. I tak to już będzie.

Zdaniem Dominiki Wielowieyskiej, bez względu na zawartość teczek i ofensywę krytyków, Lech Wałęsa "będzie miał swoje miejsce w historii, tak jak Piłsudski".

DOSTĘP PREMIUM