Socjolog o aferze "Bolka": Wałęsa dzięki wysiłkowi swego życia zasługuje na wybaczenie wszelkich win

Ireneusz Krzemiński w "Gazecie Wyborczej" broni Lecha Wałęsy. "Bohater ze skazą, bohater, który staje się nim, dokonując wielkiej przemiany siebie, to doskonalszy symbol społeczny niż taki, który oznacza utopijny, ludzki ideał", pisze profesor UW.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Ireneusz Krzemiński, profesor socjologii Uniwersytetu Warszawskiego w poniedziałkowym wydaniu "Gazety Wyborczej" pisze o ostatnich wydarzeniach w związku z teczkami TW "Bolka".

O co chodzi w tym wszystkim według Krzemińskiego? "O napisanie jakby na nowo narodowej historii i wprowadzenie na scenę symboli narodowych - nowych postaci. Podstawowym zamysłem jest powiedzenie, że oto ludzie, nie macie w ogóle powodu chlubić się tym rzekomym dorobkiem Polski osiągniętym w minionym ćwierćwieczu, skoro symbol i podstawa tego rzekomego rozwoju okazały się agentem i człowiekiem ze skazą, człowiekiem niegodnym roli symbolu".

Kim jest Wałęsa?

Zdaniem socjologa Wałęsa to "bohater ze skazą, bohater, który staje się nim, dokonując wielkiej przemiany siebie, to doskonalszy symbol społeczny niż taki, który oznacza utopijny, ludzki ideał". Krzemiński podkreśla niezwykłość przypadku byłego prezydenta. "Mogąc prześledzić jego życiorys, widzimy człowieka w rozwoju, we wznoszeniu się na coraz wyższy poziom społeczny i duchowy, nawet jeśli jego charakter ma ciągle wady".

"Ten rozwój i postęp wewnętrzny Lecha Wałęsy musi być dostrzeżony", pisze socjolog. "Także dzięki tej drodze i wysiłkowi swego życia zasługuje on na wybaczenie wszelkich win".

"Nowy porządek PiS to wyzwanie dla demokracji"

"Demokracja, której trzeba teraz bronić, oznacza wielość i wspólnotę opartą na różnorodności", zaznacza Krzemiński. "A to wymaga gotowości do wybaczania i skupiania się na tym, co wzajemnie dostajemy od siebie dobrego. Taki też jest ideał europejskiej i unijnej demokracji: nigdy by ich nie było, gdyby nie wzajemne wybaczenie i pogodzenie się dla lepszej przyszłości".

Ale, jak pisze dalej socjolog, "nowy porządek, który chce Polakom narzucić PiS-owska władza, jest wyzwaniem wobec tego wszystkiego - demokracji oraz wspólnoty opartej na wielości i różnorodności".

Cały tekst w poniedziałkowej "Gazecie Wyborczej" .

DOSTĘP PREMIUM