"Terroryzm motywowany nienawiścią do Zachodu przeniknął do serca naszego świata"

"Frapuje mnie pytanie, dlaczego do ataków dochodzi we Francji i Belgii, rzadziej w Anglii, ale nie w Niemczech, gdzie salafici też rekrutują członków. Być może Merkel miała jednak rację, przyjmując rzesze uchodźców z Syrii? A może niemieckie służby mają lepszych informatorów w samej społeczności muzułmańskiej" - pisze na blogu Adam Szostkiewicz.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Zamach w Brukseli: Rośnie liczba ofiar wybuchów na lotnisku i w metrze [RELACJA NA ŻYWO]>>>

Jak ocenia Adam Szostkiewicz, zamachy w Brukseli to kolejny dowód, że "terroryzm motywowany nienawiścią do Zachodu przeniknął do serca naszego świata".

Wg publicysty "Polityki", w obliczu tragedii, w której zginęło ponad 30 osób, dla rodzin ofiar niewiele znaczą kondolencje przesyłane przez polityków. "Wśród nich od Putina. Prezydent Rosji nie omieszkał przy okazji wytknąć Zachodowi podwójnych standardów w walce z terroryzmem. Kogo konkretnie miał na myśli, nie napisał".

Szostkiewicz przyznał, że po tym, jak Bruksela wpisała się na listę europejskich stolic zaatakowanych przez terrorystów, zastanawia go, "dlaczego do ataków dochodzi we Francji i Belgii, rzadziej w Anglii, ale nie w Niemczech, gdzie salafici też rekrutują członków".

"Być może Merkel miała jednak rację, przyjmując rzesze uchodźców z Syrii? A może niemieckie służby mają lepszych informatorów w samej społeczności muzułmańskiej. W Anglii niejeden zamach został udaremniony dzięki takim informacjom. A dzielnica Molenbeek, jak wiadomo, stała się rodzajem getta, niemożliwego do penetracji z zewnątrz" - ocenia na blogu publicysta.

"To wypowiedzenie Europie wojny. Nie można działać jak w czasach pokoju" - ocenia dr Małgorzata Bonikowska>>>

DOSTĘP PREMIUM