Wysoka cena za nową ustawę o ziemi. Eksperci oceniają: grozi nam milionowa kara i obcięcie dotacji

Jak ocenia "DGP", ustawa wstrzymująca sprzedaży ziemi z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa łamie ustalenia traktatu akcesyjnego. Konsekwencje mogą być dotkliwe. "Polska ustawa może stać się przedmiotem skargi Komisji do Trybunału Sprawiedliwości UE" - oceniają eksperci. Ale na tym się nie skończy.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas "Tworzenie złego prawa może się odbić na naszej kieszeni. Jak ostrzegają eksperci, realna wydaje się groźba nałożenia na Polskę kilkudziesięciu milionów euro kary. Zagrożone są także dopłaty do naszego rolnictwa" - ostrzega "Dziennik Gazeta Prawna, opierając się na opiniach prawników.

Przepisu ustawy przyjętej przed tygodniem, kolidują z zapisami traktatu akcesyjnego, który Polska podpisała i zaakceptowała wchodząc do Unii Europejskiej.

"Wstępując do UE Polska wynegocjowała 12-letni okres przejściowy dla zagranicznych nabywców ziemi rolnej. Kończy się on 1 maja tego roku. W traktacie akcesyjnym zobowiązała się także do tego, że po tym okresie "w żadnym przypadku" obywatele Unii nie będą traktowani w sposób mniej korzystny w zakresie nabywania ziemi, niż byli w dniu podpisania traktatu o przystąpieniu" - przypomina "DGP".

Przepisy przygotowane przez PiS, i przyjęte głosami posłów Prawa i Sprawiedliwości, ogranicza zakupy, bo nabywców gruntów rolnych ogranicza do rolników indywidualnych oraz Kościoła katolickiego i innych związków wyznaniowych.

Przyjęta przez Sejm w czwartek ustawa, wejdzie w życie 30 kwietnia. Czyli dzień przed końcem obowiązywania ograniczeń zapisanych w traktacie akcesyjnym.

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM