"Kaczyński? Dramat. KOD? Dramat" - Strzępka i Demirski o polityce. I dzwonieniu do Kurskiego o 2 w nocy

"Pierwotnie nasz serial miał być emitowany w poniedziałki o 23:15. Nie mogliśmy się na to zgodzić. Postanowiliśmy zawalczyć" - dlatego, jak mówi dramaturg Paweł Demirski, trzeba było porozmawiać z prezesem TVP. "Okazało się, że można z nim spokojnie porozmawiać, chociaż on nie może spokojnie spać" - mówi Demirski w rozmowie z "TP".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Duet Monika Strzępka i Paweł Demirski to twórcy najnowszego serialu telewizji publicznej - "Artyści". I właśnie o serialu reżyserka rozmawiała z prezesem TVP o... 2 w nocy. "Bo wcześniej nie odbierał" - tłumaczy Strzępka w wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego".

"Słuszne" argumenty użyte w rozmowie spowodowały, że serial pokazywany jest o lepszej porze po 22.

"Oczywiście byłoby dla nas politycznie wygodniej zgodzić się na 23:15 w poniedziałek. Moglibyśmy mówić, że zły PiS nas prześladuje" - komentował Paweł Demirski.

Jak podkreśla dramaturg, dla niego największym autorytetem w dziedzinie telewizji jest reżyserka, twórczyni legendarnego "Kabareciku" - Olga Lipińska. "Ona uważa, że bojkot instytucji jest czymś niepotrzebnym i najgorszym. Do mementu, kiedy nikt nas nie cenzuruje, nie będziemy rezygnowali" - podkreślił.

"Dramat"

Jak pokazuje historii dzwonienia do prezesa Kurskiego, najbardziej znany duet polskiego teatru, ludzi "dobrej zmiany" się nie boi.

Tak jak nigdy nie bali się mocnych ocen i ostrych poglądów. "Lewica już od dawna uważa mnie za konserwatystkę z PiS-u, no bo katastrofie smoleńskiej nawoływałam do głosowania na Jarosława Kaczyńskiego. uważam, że nie można jednej partii oddawać pełni władzy" - mówi Monika Strzępka.

"Nawoływanie" do glosowania na prezesa PiS to jedno, a ocena tego, co robi teraz w Polsce - drugie. "Dramat" - tak reżyserka odpowiedziała na pytanie, o ocenę działań Kaczyńskiego.

Na taką samą ocenę zasługuje, według Pawła Demirskiego, Komitet Obrony Demokracji.

Kto pogrzebał wrocławski Teatr Polski?

W rozmowie z "Tygodnikiem Powszechnym", Strzępka i Demirski, ostro krytykują zaangażowanie polityków w sprawę Teatru Polskiego we Wrocławiu.

Decyzją samorządu wojewódzkiego, przypomnijmy, zorganizowano konkurs na nowego dyrektora teatru. Wygrał aktor Cezary Morawski. Zespół protestuje przeciwko decyzji i chce przywrócenia do pracy dotychczasowego dyrektora Krzysztofa Mieszkowskiego.

"To jest dramat - upolitycznienie tego konfliktu. W sumie można chyba powiedzieć, że Ryszard Petru pod rękę z marszałkami Przybylskim i Samborskim pogrzebali Teatr Polski. A premier Gliński się na to godzi i przyklepuje" - oceniła Monika Strzępka.

"To decyzja polityczna" - aktorzy nie chcą Cezarego Morawskiego. Lupa przerywa pracę nad spektaklem" - konflikt w Teatrze Polskim we Wrocławiu>>>

DOSTĘP PREMIUM