"Przeciętny Europejczyk będzie miał skórę koloru czekolady i być może będzie się modlił do Allaha. Nie zdołamy już tego uniknąć..."

- Islam wciąż stara się zachować i egzekwować biblijny kodeks moralny - mówi w rozmowie z "Plus Minus" ks. prof. Janusz Balicki, teolog i socjolog. - Przy założeniu pewnej modernizacji kodeks ów mógłby być wielkim wsparciem dla chrześcijaństwa, a tym samym dla współczesnego człowieka - uważa.

- Historia ludzkości jest historią migracji. Mało tego, im dalej w czas, tym przemieszcza się więcej z nas - mówi w wywiadzie dla "Plus Minus", dodatku do "Rzeczpospolitej", ks. prof. Janusz Balicki. - Człowiek od zawsze, dążąc do poprawy warunków życia, stara się dotrzeć tam, gdzie jest ono łatwiejsze - dodaje.

- Prognozy dla Europy nie są optymistyczne - twierdzi, zaznaczając, że w 2100 r. będzie zamieszkiwało ją 635 mln ludzi (obecnie 738 mln). - Prognozy ONZ dla Polski to już zupełny dramat - ciągnie teolog i socjolog. - W 2050 r. z 38 mln Polaków zostanie 33 mln, a w 2100 r. będzie nas ok. 22 mln - mówi.

Zajmować się tym, co łączy

- Dla demografa nie jest tajemnicą, że przeciętny Europejczyk będzie miał skórę koloru czekolady i być może (choć niekoniecznie) będzie się modlił do Allaha. Nie zdołamy już tego uniknąć... - uważa Balicki. I doradza integrację z muzułmanami.

- Społeczeństwo europejskie, szczególnie zaś kościoły, powinny pomóc im się tu odnaleźć. Różnice między chrześcijanami a muzułmanami, choćby w podejściu do innych religii, są bowiem ogromne - ocenia. Teolog cytuje znawcę islamu Emilio Plattiego, który powiedział, że "jeśli Zachód nie zaangażuje się w dialog z umiarkowanym islamem, cały świat stanie się Irlandią Północną".

Na świecie, jak dodaje Balicki, "do 2050 r. liczba chrześcijan i muzułmanów będzie równa". W dialogu ważne jest natomiast "zajmowanie się tym, co nas łączy". - Tylko wtedy pojawia się szansa, by wypracować pewne stanowiska - zaznacza socjolog.

Korzyści z islamu

- Nie sądzę jednak, by Europa stała się w przyszłości muzułmańska - podkreśla Balicki,  dodając, że z kontaktu islamem mogą płynąć korzyści dla "laickiej Europy". - Islam kwestionuje sprowadzenie religii do prywatnego wymiaru. Setki czy tysiące mężczyzn modlących się w jednym meczecie musi obudzić sumienia niepraktykujących chrześcijan - twierdzi.

- Islam wciąż stara się zachować i egzekwować biblijny kodeks moralny - mówi Balicki. - Przy założeniu pewnej modernizacji kodeks ów mógłby być wielkim wsparciem dla chrześcijaństwa, a tym samym dla współczesnego człowieka - konkluduje.

Cały wywiad w dodatku "Plus minus" w piątkowej "Rzeczpospolitej".

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM