Petru: Wow! Ale Sukces! - mówią o Polsce Komorowski, Schetyna czy Tusk. Oni nie rozumieją współczesności

Ryszard Petru chce być liderem obozu, który chce zjednoczyć wokół siebie opozycję, ale nie wyklucza też koalicji z PO, by wygrać z PiS. Lider Nowoczesnej stawia przede wszystkim na program, bo jak mówi politycy, którzy rządzą od 25 lat nie rozumieją wyzwań współczesności.

"Będziemy dążyć do postawienia Dudy i Szydło przez Trybunałem"

PO chce być antyPiS-em. A jak określa się Nowoczesna? Petru podkreśla, że jego ugrupowanie ma bardzo krytyczny stosunek do partii Kaczyńskiego i będzie konsekwentnie dążyć do postawienia Andrzeja Dudy i Beaty Szydło przed Trybunałem Stanu. "Ale poparcie chcemy zdobywać przede wszystkim naszym programem, który niedawno ogłosiliśmy, a teraz chcemy go intensywnie promować. Czarny protest, a wcześniej sukces akcji >>Misiewicze<< pokazały , że ludzie zaczynają mieć dość" - mówi Petru.

"Aborcja? Kompromis nie istniej. Potrzeba zmian"

Komentując sprawę awantury wokół aborcji, którą ostatnio zafundował Polakom PiS, Petru zwraca uwagę, że choć można było tej awantury uniknąć, odrzucają projekt obywatelski, to jednak potrzebne są zmiany w prawie, bo tzw. kompromis ws. aborcji w praktyce nie działa. "Zacznijmy od tego, że tzw. kompromis aborcyjny nie istniej, bo już dziś nie jest on przestrzegany. W Polsce są całe regiony, np. Podkarpacie, w których nie wykonuje się legalnych aborcji, bo wszyscy lekarze podpisali klauzule sumienia. Dlatego obecne ustawodawstwo wymaga zmian. Musi być gwarancja, że legalne aborcje będą wykonywane. Nowoczesna zaproponuje też rozwiązanie, które w zasadniczy sposób rozszerzy edukacje seksualną i dostępność do antykoncepcji” - mówi dla „Wprost” polityk.

"Nowoczesna symbolizuje zmianę pokoleniową"

Szef Nowoczesnej twierdzi, że jego ugrupowanie nie konkuruje z PO, ale ma przewagę nad partią Schetyny, bo symbolizuje zmianę pokoleniową.

Mam wielki szacunek dla twórców polskiej transformacji. Ale prawda jest taka, że politycy z układu okrągłostołowego, którzy rządzą Polską od ponad 25 lat, nie do końca rozumieją wyzwania współczesność. Błąd Kaczyńskiego, Komorowskiego, Schetyny czy Tuska polega na tym, że cały czas porównują dzisiejszą Polskę do Polski z 1989 roku

I mówią: Wow! Ale sukces! No może Kaczyński tak nie mówi, ale on też żyje głównie przeszłością. Tymczasem młodzi Polacy PRL już nie pamiętają. Porównują swoją sytuację do sytuacji rówieśników z Niemiec i Francji, mają aspiracje. Ci wyborczy potrzebują nowych twarzy. I Nowoczesna takie nowe twarze ma" - mówi Ryszard Petru.

Jego zdaniem Polska stoi w obliczu aksamitnej rewolucji.

"Każda epoka musi mieć własnych liderów. Dlatego jakaś aksamitna rewolucja pokoleniowa jest potrzebna. Myślę, że w najbliższym czasie polską politykę coś takiego czeka" - podsumowuje Petru.

DOSTĘP PREMIUM