Mistewicz gani PiS. "Brak PR to nie powód do chwały. Rząd oddał pole"

- Skuteczna komunikacja to nie tylko praca z dziennikarzami z "Gazety Polskiej Codziennie" i TVP Info, z którymi szef gabinetu czy rzecznik prasowy politycznego są na ty - twierdzi na łamach "Rzeczpospolitej" Eryk Mistewicz.

"Brak PR to nie powód do chwały" - stwierdza w tytule w poniedziałkowej "Rzeczpospolitej" Eryk Mistewicz. Specjalista od politycznego marketingu krytykuje ekipę rządzącą za "odrzucenie narzędzi komunikacji społecznej".

"Z wyjątkiem operacji 500+ trudno powiedzieć o przebiciu się do świadomości powszechnej z pracami rządu. Rząd oddał pole" - ocenia.

Lista błędów

Wśród porażek PiS Mistewicz wymienia "źle zakomunikowane decyzje nt. podatku handlowego, ustąpienia ministra finansów, zakupu uzbrojenia, reformy szkolnictwa, wymiaru sprawiedliwości".

"Im bardziej specjalistyczne i skomplikowane tematy, tym bardziej przemyślana powinna być strategia komunikacji" - podkreśla.

Co zrobić?

"Skuteczna komunikacja to ciężka praca z dziennikarzami mediów centralnych, ale i regionalnych, także autorami projektów nowych mediów, działaczami społecznymi, NGO zainteresowanymi od lat poszczególnymi tematami" - pisze doradca polityczny.

"To nie tylko praca z dziennikarzami z 'Gazety Polskiej Codziennie' i TVP Info, z którymi szef gabinetu czy rzecznik prasowy politycznego są na ty" - dodaje.

Więcej o:

DOSTĘP PREMIUM