Autor książki "Jak kraść? Podręcznik złodzieja" doradcą komisji ds. Amber Gold. "Panie i panowie, bądźcie poważni"

8 tys. złotych będą zarabiać eksperci sejmowej komisji śledczej ds. Amber Gold. Wśród nich jest "dziennikarz śledczy", który podpowiada w książkach "jak wyreżyserować zdradę albo upozorować zgon". Wg Tomasza Krzyżaka z "Rz", powołując takiego eksperta, PiS ośmiesza komisję. "Zapowiadało się, że będzie poważnie. A wyszło? Jak zwykle..." - podsumowuje dziennikarz.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Wśród 11 ekspertów, którzy mają wpierać posłów z komisji śledczej do wyjaśnienia afery Amber Gold, jest Kazimierz Turaliński. W dorobku ma - jak donosi "Rzeczpospolita" - poradnik "Jak kraść? Podręcznik złodzieja" i inne "książki, mogące służyć za poradnik dla przestępców".

W zespole ekspertów znalazł się, bo jak twierdzi poseł Stanisław Pięta z PiS, jego kompetencje "są bezcenne z punktu widzenia komisji".

Turaliński będzie zarabiał 8 tys. złotych. Bo Prawo i Sprawiedliwość podniosło o 100 proc. pensje dla ekspertów.

"Zapowiadało się, że będzie poważnie. Że PiS naprawdę zależy na tym, by niejasne sprawy po poprzednikach wyjaśnić. A wyszło? Jak zwykle... W roli eksperta zaangażowano "dziennikarza śledczego", który pisze poradniki na temat tego, jak uniknąć płacenia podatków. Z jego książek można dowiedzieć się m.in., jak wyreżyserować zdradę albo upozorować zgon. Czy rzeczywiście dysponuje wiedzą, bez której komisja nie da rady prześwietlić wszystkich okoliczności afery? Chciałoby się powiedzieć: panie i panowie, bądźcie poważni" - komentuje dziennikarz "Rz" Tomasz Krzyżak.

Przewodniczącą komisji śledczej do wyjaśnienia afery Amber Gold jest Małgorzata Wassermann z PiS. Partia rządząca ma w komisji przewagę, w komisji jest w sumie pięcioro posłów z PiS.

Zobacz wideo

DOSTĘP PREMIUM