"Loża szyderców, a nie gabinet cieni" - Szułdrzyński krytykuje PO

"Przedstawiony przez PO gabinet cieni to najlepszy dowód, że Platforma jest dziś cieniem samej siebie" - ocenia Michał Szułdrzyński w "Rz". Wg publicysty, najnowsza inicjatywa partii Grzegorza Schetyny raczej nie przekona wyborców, "by znów pokochali Platformę".

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Zdaniem Szułdrzyńskiego, "zbudowany przez Jana Marię Rokitę dziesięć lat temu gabinet cieni, do którego weszli Bronisław Komorowski, Ewa Kopacz, Bogdan Zdrojewski, Jacek Saryusz-Wolski, Marek Biernacki, pokazuje różnice potencjałów tkwiących w tej partii wtedy i dziś".

"Wówczas była to formacja złożona z ciekawych postaci, dziś to zmęczone ugrupowanie, które jeszcze nie doszło do siebie po utracie władzy" - ocenia publicysta "Rzeczpospolitej".

Szułdrzyńsi chwali, że w gabinecie cieni znalazło się miejsca dla Rafała Grupińskiego, Tomasza Siemoniaka czy Krzysztofa Brejzy. Ale nominację dla Cezarego Grabarczyka, na stanowisko wiceministra rozwoju i infrastruktury, bardzo ostro krytykuje.

"Zamiast gabinetu cieni, czyli zespołu osób, które w przyszłości mają ewentualnie wejść do rządu i prowadzić politykę państwa, PO stworzyła lożę szyderców krytykujących PiS. Wątpię, by to przekonało wyborców do tego, by znów pokochali Platformę" - podsumowuje publicysta "Rz".

"Trzeba szukać nowej świeżości"

Z krytyką Szułdrzyńskiego nie zgodziłby się na pewno Grzegorz Schetyna. Szef PO stanął na czele gabinetu cieni.

- To są oczywiście kandydaci na ministrów po wygranych wyborach. Trzeba szukać nowej świeżości, nowego początku. Takie są wymagania. I to robię - mówił w TOK FM, po prezentacji ministrów gabinetu cieni.

Jak stwierdził, gabinet został stworzony, by "pokazywać Polakom błędy, zaniechania, kompromitującą politykę PiS".

DOSTĘP PREMIUM