"Zrównane z ziemią Aleppo sporo mówi o nas - naszej obojętności, która pomnaża zbędne cierpienie"

"Nieludzkość jest w ludzkiej mocy" - ocenia Jarosław Makowski patrząc na tragedię Aleppo. "Przyglądamy się temu zbędnemu cierpieniu, siedząc wygodnie przed komputerem, z rosnącą obojętnością. Tyle, że jak uczył nas Abraham J. Heschel, w wolnym społeczeństwie tylko niektórzy są winni, wszyscy zaś są odpowiedzialni" - pisze na blogu.

Chcesz wiedzieć szybciej? Polub nas Zdobycie miasta przez wojska wierne prezydentowi Asadowi, rozpoczęło nowy rozdział gehenny mieszkańców Aleppo. - Sytuacja ludzi jest katastrofalna. Dwie-trzy dzielnice są pod ciągłym ostrzałem. Brakuje wody, paliwa, a więc nie można się ogrzać. Ludzie ryzykując życiem przedostają się z jednej strony miasta na drugą, często robią to pod ostrzałem, niosą na plecach ludzi chorych, słabych... Dochodzi do tragedii humanitarnej na niespotykaną dotąd skalę! - relacjonował w TOK FM rzecznik prasowy Międzynarodowego Czerwonego Krzyża Paweł Krzysiek.

"Nie można. Nie da się. Nie da się, bez poruszenia, bez łez, oglądać zdjęć z Aleppo" - komentuje na blogu Jarosław Makowski.

DOSTĘP PREMIUM